Karina 2019:

 "Bardzo się cieszę, że miałam okazję uczestniczyć w kolejnym kursie zorganizowanym przez Instytut Realizacji Siebie, którego założycielem i prowadzącym jest Pan Antoni Przechrzta. Wysoki poziom merytoryczny kursów, w których miałam przyjemność brać udział z zakresu  postrzegania pozazmysłowego oraz duchowego uzdrawiania, sprawiły, że nabyłam kolejne niezbędne w życiu kompetencje oraz poszerzyły mój horyzont myślowy o paradygmat holistycznej rzeczywistości. Otrzymałam porządną dawkę wiedzy praktycznej - dzięki ćwiczeniom w tym intuicyjnych wglądów oraz wiedzy teoretycznej - to z kolei dzięki omówionym zagadnieniom przez prowadzącego, które były dla mnie i niezwykle interesujące oraz stanowią atrakcyjną formę edukacji angażującej umysł, emocje i ciało, a przy tym są świetnym sposobem na rozwój osobisty.  Metody poznawcze pozwoliły mi uświadomić moje zasoby i braki oraz zachęcają do dalszego eksperymentowania. Warto podkreślić, że prowadzący kreuje wyjątkową atmosferę, która rozwija i ubogaca świadomość. Można się przekonać,  iż każdy ma w sobie potencjał, który należy w sposób właściwy stymulować, a tej umiejętności można się na kursach nauczyć,  ponieważ są lekcjami, które zmieniają spojrzenie na życie oraz pozwalają na przemieszczanie się w czasie. Czuję, że stałam się bogatsza o nowe przemyślenia, które będą owocowały zmianami oraz zachęcam innych do wzięcia udziału w kursach prowadzonych przez Pana Antoniego Przechrztę."

 

Kurs postrzegania zdalnego przebiegał w spokojnej aurze, atmosferze. Prowadzący wykazał się ogromnym profesjonalizmem, do każdego uczestnika podchodził indywidualnie, motywując ich tym samym do działania, zaangażowania i ćwiczenia. Wszyscy uczestnicy odnosili sukcesy w przeprowadzonych ćwiczeniach, rozwijając tym samym swoje zdolności intuicyjne, postrzegania zdalnego.      Ewelina 2019

 

Kurs pomocny w rozwoju intuicji, czyli w podejmowaniu decyzji, zminimalizowaniu myślenia opartego na schematach poznawczych, umiejętność spojrzenia na tę samą sytuację z innej perspektywy, umiejętność kierowania się sercem a nie tylko rozumem. Kurs również pomocny w rozwoju i umiejętności słuchania intuicji. Marzena 2019

 

 


 

Halina, lekarz medycyny rodzinnej 2017:

"Niedawno, w trudnej sytuacji życiowej, ktoś poradził mi "Niech Pani zaufa swojej intuicji.." "Intuicji? Ja chyba jej nie mam, bo nigdy się nie ujawnia..." "Ma Pani ją, tylko musi Pani nauczyć się z niej korzystać..." Tak więc, zainteresowałam się Kursem Rozwoju Intuicji p. Antoniego Przechrzty. Okazało się, że stosując odpowiednie techniki, rzeczywiście można rozbudzić swoją intuicję. Specjalnie dobrane ćwiczenia i medytacje wprowadzają w "inny stan świadomości", świadomości swojej duszy, swoich emocji... Wtedy z chaosu wyłania się intuicja .   Przekonałam się o tym, że można poczuć swoją duszę, rozmawiać z nią i dbać o nią. Słyszę pojedyncze słowa, które sa dla mnie przewodnictwem.  Ja ewidentnie poczułam wzmocnienie duszy po naszych medytacjach. Polecam Rozwój duchowy i to w towarzystwie niebanalnych, wrażliwych ludzi o podobnych potrzebach..."

 


 

Daniel:

 "Kurs Rozwoju Intuicji nauczył mnie wsłuchiwać się w głos wewnętrzny mojej duszy, która okazuje się jest nie tylko moim przyjacielem ale i mędrcem, podsuwa mi wspaniałe rozwiązania do nawet wydawałoby się sytuacji bez wyjścia."

 


 

Teresa  2017:

"Antoni,bardzo dziękuję za świetne warsztaty z rozwoju intuicji. Rzeczywistość przerosły one moje oczekiwania.

Zawsze wiedziałam, że są osoby, które mają intuicję i pomaga im ona w życiu osobistym a szczególnie zawodowym, kiedy musimy przebrnąć  przez wiele różnych, nietypowych, często trudnych sytuacji. Ja z pewnością do tych osób do tej pory nie należałam.

Na warsztatach przekonałam się, że jest to talent?, dar?, umiejętność?, którą każdy może się w życiu posługiwać.  Przekonałam się, że potrafisz tego nauczyć nie tylko mnie, ale również pozostałych uczestników kursu. Oczywiście mam świadomość, że muszę jeszcze poćwiczyć, ale już wiem, że można i że warto.

Myślę, że nie bez znaczenia jest  fakt, że warsztaty dotykały również wielu innych aspektów rozwoju duchowego.

Zapewniam, że chętnie będę uczestniczyła w pozostałych kursach i że będę zachęcała innych do uczestnictwa, bo warto. Serdecznie pozdrawiam."

 


 

Agnieszka S.:

"Relacja z Kursu "widzenie wewnętrzne": "Od jakiegoś czasu inwestuję w pracę z podświadomością i intuicją. Pracuję na co dzień jako trener i coach i takie kompetencje są mi potrzebne, nie tylko w życiu osobistym. Zupełnie niespodziewanie trafiłam na ofertę szkolenia z Rozwoju Intuicji Antoniego Przechrzty. Nie zastanawiając się nawet chwili zdecydowałam się wziąć udział w pierwszym warsztacie. Ku mojemu zaskoczeniu wystarczył tylko jeden dzień, aby zadziały się rzeczy niesamowite. Największe wrażenie zrobiła na mnie praca nad określeniem miejsca, w którym mieszka osoba, której nikt z nas nie znał. Opis domu zgadzał się w ponad 70% procentach. Właściwie na palcach jednej ręki można było policzyć zupełnie chybione wnioski. To niesamowity czas. Spędzony w gronie wyjątkowych ludzi z autorem warsztatu na czele".

 


 

Maria G. 2016:

"Jeżeli szukasz drogi do własnej duszy, to Antoni na pewno Ci pomoże tę drogę odnaleźć. Inspirujący nauczyciel o radiowym głosie sprawi, ze ujrzysz w sobie możliwości na miarę cudu. Byś jednak nie uniósł się w powietrze rozdęty pychą z tego powodu, Antoni ciętym dowcipem sprowadzi Cię na ziemię i pokaże, że takie dary drzemią w każdym z nas. Zajęcia ciekawe, kształcące i w pełni relaksujące."

 


 

MM Biznes Consultant

"To był bardzo dobrze spędzony czas, jak na wczasach. Uwolniłem się od potrzeby kontrolowania. Jestem dumny, ze udało mi się tyle trafnie odczytać za pierwszym razem. Fajna grupa. Teraz uczę się jak uwolnić się od własnej motywacji w odczytach i pozwolić na nieskrepowany przypływ informacji szczególnie jeżeli dotyczy to mnie i moich bliskich."

 


 

Dr Małgorzata R. 2016r.:

„Jako psycholog kliniczny z wieloletnim stażem kurs oceniam jako bardzo ważne wydarzenie w moim życiu. Techniki poznawane na tym kursie pozwoliły zrozumieć, że obszar, który zwykliśmy obejmować rozumem jest dość ograniczony i stanowi tylko wycinek otaczającej nas rzeczywistości. Wiele bodźców, wrażeń, informacji dociera do nas za pomocą przebłysków, natchnień, przeczuć, nieuchwytnych doznań i z reguły są ignorowane przez mózg racjonalny, który przywykł oceniać, klasyfikować, negować, wykluczać. A po czasie przekonujemy się, że "to było właśnie to", -gdybym wtedy posłuchał tego głosu to byłoby inaczej- itp. Kurs pana Przechrzty i prezentowane tam techniki pozwalają otworzyć się na sferę serca, przybliżyć  do swojego autentycznego ja, swoich pragnień, marzeń, zobaczyć jakby siebie samego -od środka-.”

 


 

Karina:

"Pragnę złożyć serdeczne podziękowanie Panu A. Przechrzcie za zorganizowanie dwudniowego kursu Rozwoju Intuicji. Z mojego punktu widzenia powyższy kurs jest niezwykle pożyteczny i znakomitym pomysłem  ponieważ dotyczy naszego wewnętrznego drogowskazu, który został zatracony z przeróżnych powodów: być może za sprawą modernistycznego paradygmatu naukowego, w wyniku procesu socjalizacji czy za sprawą edukacji. To także zaproszenie do reedukacji, aby uczyć się na nowo korzystać z tego co mówi do nas intuicja, aby sięgnąć głębiej poza role, stereotypy, maski i dostrzec poza tymi obszarami również piękno życia w nas: siebie świadomego w połączeniu z wewnętrzną mocą  i zaufaniem, nasze tęsknoty za konkretnymi jakościami w życiu, tego co dla nas ludzi wspólne, ważne,cenne, uniwersalne. To jedno z najciekawszych, a także oryginalnych szkoleń w jakich uczestniczyłam w swoim życiu, wnoszące wiele informacji, które przydadzą się w życiu zawodowym i społecznym. Szkolenie to obejmuje bardzo bogaty program teoretyczny, ćwiczeń praktycznych i duchowych wskazówek oraz porusza ciekawe zagadnienia,a także odpowiada na nurtujące pytania w sposób wyczerpujący. Na pochwałę również zasługuje talent dydaktyczny prowadzącego kurs Pana A. Przechrzta wybitnego nauczyciela w dziedzinie Duchowego Uzdrawiania posiadającego ogromną wiedzę przekazywaną w sposób przystępny, niezwykle interesujący i usystematyzowany popartą przykładami z życia osobistego, poradami i ciekawymi ćwiczeniami. Zdecydowanie mogę polecić z czystym sercem kursy grupowe realizowane przez Instytut Realizacji Siebie ponieważ są najbardziej wartościowe sprzyjają bowiem interakcji i integracji, stanowią solidną bazę i motywację do dalszej pracy indywidualnej, umożliwiają dzielenie się wiedzą, doświadczeniami, umiejętnościami oraz wydarzeniami z naszego życia. Poza tym stanowią finansowo zrównoważone rozwiązanie.Będę miło go wspominać i zapewne wrócę na kolejny poziom szkolenia."

 


 

Relacja Ani O.:

" Wzięłam udział w Kursie Rozwoju Intuicji I stopnia, prowadzonym przez Antoniego Przechrztę. Moją motywacją było rozwijanie w sobie takiego naturalnego talentu, jak jasnowidzenie oraz szeroko pojęty rozwój  osobisty.  Zapisując się na kurs miałam poczucie, że właśnie ten kurs, właśnie ten nauczyciel jest dla mnie odpowiedni. A idąc na pierwszy dzień zajęć pomyślałam, a może już wiedziałam na poziomie podświadomym, że to będzie jeden z takich kursów, który mogę określić słowami: „super kurs”.

Moja intuicja okazała się trafna. Kurs Rozwoju Intuicji jest dla mnie jednym z kamieni milowych w rozwoju osobistym. Dlaczego?

Ponieważ doświadczenie osobiste tego, o czym rozumowo wiem jest nieocenione. Co innego czytać, np. o ćwiczeniach, gdzie używając intuicji odgadywaliśmy przedmiot w pudełku, a co innego doświadczyć tego, że jasnowidzenie istnieje, że postrzeganie pozazmysłowe jest łatwe i jest faktem. Wyniki tego ćwiczenia były dla mnie zdumiewające.

Bardzo cenne dla mnie jest indywidualne podejście Antoniego do uczestników. Dzięki temu mam i zalety pracy w grupie, doświadczania energii grupy – i zalety sesji indywidualnej, gdzie prowadzący reaguje na naszą indywidualność, np. dając indywidualne wskazówki, gdy są potrzebne.

Antoni ma naturalny talent do prowadzenia tego rodzaju warsztatów. Jego bezpośredniość pozwala na otworzenie się uczestników. Łączy on w sobie archetypy przyjaciela i nauczyciela, co jest bardzo dogodne dla uczestników, bo będąc prowadzoną w ten sposób najszybciej „idzie się do przodu”.  Z jednej strony duże poczucie humoru i brak dystansu nauczyciel-uczeń. A z drugiej strony naturalny autorytet o silnych podstawach, osoba która czuwa nad przebiegiem ćwiczeń, pozwala na przepływ, „flow”, gdzie naturalnie jedno wynika z drugiego, ale kiedy trzeba, to koryguje, świadomie czuwa nad „ramami” ćwiczeń i przebiegu kursu.
Bardzo nowatorskie było dla mnie coś, co nazwę „łamaniem zasad”, tzn. utartych przekonań, jak wygląda kurs rozwoju osobistego, co robi nauczyciel.  Właśnie wtedy można się najwięcej nauczyć, najwięcej wziąć dla siebie.  Podczas zajęć Antoni  wykorzystywał również swoje umiejętności i doświadczenie związane z  psychoterapią oraz z prowadzeniem systemowych ustawień rodzinnych, co było dla mnie dodatkową cenną rzeczą. Cenne było też to, że nauczyciel stawiał nacisk na realność, na to, aby w codziennym życiu wykorzystywać z powodzeniem takie cechy jak postrzeganie pozazmysłowe, rozwiniętą intuicję – pozornie dla osób niewtajemniczonych wydawałyby się takie odrealnione. A tak naprawdę są to cechy bardzo potrzebne i ugruntowujące. Potrzebne też do tego, aby zachować równowagę między światem materii a duchowym, które to światy wzajemnie się przenikają. Nie ma oddzielnego świata materii i oddzielnego świata duchowego. Wszystko jest energią, dlatego posługiwanie się talentami jasnowidzenia (które jest dość szerokim pojęciem) jest tak naturalne jak jedzenie, czy zarabianie pieniędzy. I tak samo potrzebne do spełnionego życia.

Po udziale w I stopniu Kursu Rozwoju Intuicji czuję się, jakby utworzyły mi się w mózgu nowe połączenia między neuronami, jakbym otworzyła sobie drzwi za którymi są tzw. „zdolności paranormalne”. Wiem też, że takie zdolności są normą, tyle, że normą w społeczeństwie nie jest wiedza o nich. Dlatego nie zastanawiałam się nad tym, czy chcę wziąć udział w kolejnych stopniach Kursu Rozwoju Intuicji. Po prostu to wiedziałam. "

 


 

19.09.2011 Mieliśmy bardzo ciekawy odczyt na kursie rozwoju intuicji:

Podałem imię, nazwisko i miejscowość zamieszkania mojego kolegi uczestnikom kursu i poprosiłem o odczyt na jego temat. Nikt z uczestników kursu mojego kolegi nie znał. Każdy z około 10 osobowej grupy miał odczytać dosyć dużo informacji dotyczących tej osoby: wzrost, wygląd, kolor i długość włosów, głos, charakter, zajęcie, ubiór, sytuacja rodzinna, ilość i rodzaj dzieci, wygląd, zainteresowania i zajęcie małżonki, relacja między nimi i wiele innych. Każdy z uczestników odczytał bardzo dużo informacji, które były poprawne. Odczyt został utrwalony dźwiękowo. Po odczycie zadzwoniłem do mojego kolegi i na głośnomówiącym telefonie kursanci pytali i potwierdzali sobie, czy ich informacje są zgodne z prawdą. Okazało się ku niezwykłemu zdziwieniu mojego kolegi oraz uczestników, że informacje odczytane się zgadzały. Jedyna kontrowersyjna informacja to ta dotycząca tuszy małżonki mojego kolegi, która wg odczytu miała być lekko obfitsza niż mój kolega powiedział, jednak rozmawiał on też na telefonie głośnomówiącym a ja nie zapytałem, czy jego małżonka słuchała naszej konwersacji. Takie ćwiczenie jest bardzo budujące. Jest kolejnym udokumentowanym dowodem na to, że jasnowidzenia można się nauczyć i że jest ono dostępne dla każdego. Antoni

 

 

 

 

Wrażenia po kursie Rafał S.:

"Dzień dobry,

Najlepszy kurs w którym do tej pory brałem udział, mam apetyt na rozwój, a rozwój według zasady może być tylko do przodu.

Zrozumiałem że jeśli nam coś nie wychodzi - to dlatego że uwierzyliśmy w bujdę sinusoidalnego trendu siedmiu lat a system robi wszystko byśmy w tę bujdę wierzyli.  Jednak to nie jest prawda, gdy przyznasz się do rzeczy, którą ci ktoś wmówił to sam bata na siebie ściągasz. Dlatego warto się doskonalić, bo to pozwala samemu brać odpowiedzialność za to co się dzieje. Jeśli szukamy powiernika to znaczy, że jeszcze nie dorośliśmy. Można mieć osiemdziesiąt lat i być gówniarzem a małe dziecko bywa nieraz mądrzejsze od rady starców.

Nieznajomość prawa szkodzi, bo przyjmuje się wtedy to co nam mówią ze strachu, który nam zaszczepiają przez naszą chorą wyobraźnię o następstwach czekających na strachliwość.

My sami jesteśmy decydentami tego, co chcemy by nas spotykało. Godząc się na rolę sługi -przyjmujemy wszystko to, co ktoś dla nas zaplanował w różnych celach a odrzucamy  samodzielność i odpowiedzialność za siebie.

Forma kursu jest bardzo  spójna z edukacją marzeń a mistrz, który jest nauczycielem to wyjątkowa osoba, ma ogromna energie w sobie i widać jak pełne są jego kompetencje, to zaszczyt móc rozmawiać z takimi ludźmi, w grupie kursowej też czułem się fajnie i życzę im jaśniejszego oświecenia, zrozumienia i rozwoju. Rozwoju w kierunku tego by pomagać a nie szkodzić, bo to drugie to ściąga w dół, powodzenia."

 


 

Alicja:
" Dziękuję za możliwość uczestniczenia w kursie dotyczącym „Rozwoju Intuicji” Wiedza ogromnie przydatna również a może przede wszystkim we współczesnym świecie. Wiele praktycznych ćwiczeń ułatwiających zdobycie i poszerzenie swoich umiejętności i odkrycia nowych. Serdecznie polecam wszystkim i dziękuję Antoni:) "
 

 

Wrażenia Reni z kursu intuicji:

" Dlaczego wybrałam kurs intuicji prowadzony przez Antoniego? Pewnie nikogo nie zaskoczę jeśli napiszę, że ogłoszenie o kursie znalazłam przez przypadek w necie. Czy to był  przypadek? Oczywiście nie był.  Chyba jak  każdy chcę iść przez życie bez lęków i z radością przyjmować to co przynosi każdy dzień. Wiem że sama stworzyłam swoją rzeczywistość. Wiem też, że dopóki nie zrozumiem po co to zrobiłam  będę powtarzała do skutku te same lekcje. Decydując się na ten właśnie kurs pomyślałam, że może to jest to co pomoże mi ruszyć z miejsca. To był weekendowy kurs. Nie znałam nikogo z uczestników. Ale od początku czułam się tam bardzo dobrze. Na początku każdy powiedział o sobie po "dwa" słowa. Niektórzy przyszli na zajęcia doskonale wiedząc czego chcą i dokąd zmierzają. Ale nie wszyscy. Część zdecydowało się na kurs żeby dopiero zacząć rozwijać swoje zdolności. Wszyscy stworzyliśmy wspaniałą atmosferę. Jeśli można powiedzieć, że każda osoba to inny dźwięk to razem stworzyliśmy piękną melodię. Oczywiście duża zasługa w tym Antoniego, który tak poprowadził koncert żeby w każdej duszy poruszyć jakąś strunę. Można było w medytacji wrócić do dzieciństwa, do poprzednich wcieleń, nawiązać kontakt ze swoim przewodnikiem jak też przewidywać i zmieniać swoją przyszłość. Osobiście otrzymałam dużo cennych wskazówek. Dziękuję wszystkim uczestnikom kursu za spotkanie i wspólną pracę.
A Tobie Antoni za to, że jesteś."

 


 

ANETTA, Śląsk:

"Moi Drodzy, Chciałam się podzielić z Wami moimi wrażeniami z kursu jasnowidzenia Antoniego Przechrzty. Powód jest prosty: kurs ten odmienił moje życie. Dzięki niemu znalazłam odpowiedź na dręczące mnie pytania: kim jestem i dokąd zmierzam. Weszłam na duchową ścieżkę rozwoju duchowego, odnalazłam radość, spokój i prawdziwe szczęście. Dziś już jestem inną osobą.

Dwa dni: mało, ale wystarczająco, by stało się coś – choćby nawet nie było od zaraz sensowne, namacalne i do końca zrozumiałe. Każde ćwiczenia na kursie – medytacje zaczynają się od relaksacji, odpowiedniego oddechu i właściwej muzyki, a potem następuje coś, co dla jednych jest całym przekazem, dla innych – tylko przebłyskiem, który z pewnością, we właściwym momencie rozwoju stanie się czymś więcej. Opowiadamy sobie o tym wszystkim. Dzielimy się przeżyciami. Młoda kobieta, zalewając się łzami, uświadamia sobie, że musi wybaczyć mężczyźnie, który ją skrzywdził, bo tak będzie dla niej najlepiej i tylko dzięki temu przebaczeniu będzie mogła pójść dalej. W ten sposób – rozpoznając sytuację z przeszłości, która ją blokowała i psychicznie dołowała – jest w stanie uwolnić i tym samym uzdrowić swoje życie.

Przez medytacje łączymy się z naszymi Aniołami, poznajemy naszych Przewodników Duchowych, czasami doznając autentycznego wzruszenia – pewna osoba, która rozpoznała w swoim Przewodniku zmarłą bliską przyjaciółkę. Wsłuchujemy się w płynące informację bądź we własne odczucia. Pozwalamy dojść do głosu jednemu z najlepszych życiowych doradców – naszej intuicji. Wprowadzeni w stan jakby półsnu, spotykamy ludzi, którzy o coś nas proszą (np. małżonka oczekująca wybaczenia czy zmarłego kolegę, który prosi o przekazanie informacji), widzimy siebie w sytuacjach najbardziej przez nas pożądanych. Wizualizujemy swoje pragnienia. Zajmujemy się sobą i innymi. Staramy się opisać osobę, o której nic nie wiemy – jedynie widząc zdjęcie, na którym ona jest, próbujemy się do niej dostroić (podobnie postępujemy z rzeczami bądź miejscami, o których chcemy coś wiedzieć). Uczymy się widzieć aurę i naprawdę wszyscy ją widzimy. W trakcie ćwiczeń pisma automatycznego, niektórzy z nas otrzymują bardzo piękne przekazy, mówiące o misji, jaka stanie się ich udziałem. Dostajemy praktyczne wskazówki np. jaką utworzyć fundację. Ciekawych przeżyć doświadczamy w pracy z poprzednimi wcieleniami. Pewna pani, szlochając, widzi przykrość, jaka spotkała ją ze strony mężczyzn. Analizując swoje cierpienie dochodzi do wniosku, który wyjaśnia, dlaczego jej obecne relacje z mężczyznami są tak niezadowalające. Ktoś inny – „wchodząc” w poprzednie wcielenie – dowiaduje się, dlaczego tak bardzo boi się igieł. Interesująca jest medytacja, której efektem końcowym jest przewidywanie przyszłych wydarzeń. Ludzie widzą ( i to w konkretnych państwach ) falę złą, zniszczenia, zarazy, ale także promienie słońca i przypływ miłości.

Nie tłumimy swoich odczuć, kiedy o tym opowiadamy. Często towarzyszą nam łzy, ale i śmiech nie jest nam obcy – zwłaszcza, kiedy jeden widzi czerwonego kapturka, a inny tancerki skąpo ubrane. Żałujemy, że czas płynie tak szybko. Pośpiesznie zawiązujemy pierwsze znajomości. Na zakończenie kursu tańczymy w kręgu. Na naszych twarzach malują się: radość, spokój i szczęście. Początkujący i mistrzowie, ci, którzy dopiero zaczęli się interesować i ci, którzy z zainteresowań uczynili zawód: jesteśmy różni, a jednak bardzo do siebie podobni, bo jedno nas łączy – chcemy... rozwijać się, dowiedzieć się, stać się i w tym trwać. Trwać w rozwoju duchowym, bo wiemy, że pewnego dnia duchowość stanie się nadrzędną jakością życia. Byłoby dobrze, gdybyśmy do tego czasu – dla dobra własnego i innych – rozwinęli zdolność do jasnowidzenia, która przecież tkwi w każdym z nas. Kursy Antoniego Przechrzty na pewno mogą nam w tym pomóc, dlatego powiedzmy sobie: „ Do zobaczenia”!

P.S. Antoni Przechrzta to człowiek, który jawi się jako miły, roześmiany chłopak z sąsiedztwa, choć dopiero zajęcia pokazują, że równie bliscy jak ludzie i ich problemy są mu anioły, boska energia i po prostu piękna duchowość. Niesamowicie ciepły, potrafiący mocno stąpać po ziemi i lekko unosić się ku przestworzom. Miło jest przebywać w jego towarzystwie, a tym bardziej mieć w nim swojego „nauczyciela”."

 


 

ANETTA:

Relacja z II-go stopnia Kursu Rozwoju Intuicji / Jasnowidzenia Antoniego Przechrzty

" Kierując się względami formalnymi, umieściłam w tytule słowa-relacja z (...) kursu.... był to koncert z udziałem wielu muzyków (kursantów), różnych instrumentów (ćwiczeń) i pod batutą wspaniałego dyrygenta (Antoniego). Uczestniczenie w takim kursie - koncercie było niezwykle cennym przeżyciem na drodze indywidualnego rozwoju duchowego, a ponadto dało możliwości poznania interesujących ludzi i współtworzenia tak niesamowitej atmosfery, że naprawdę trudno opisać ją słowami. Bogactwu, zaproponowanych przez Antoniego zajęć (relaksacja, medytacja, praca z czakramami, odczyt auryczny, ćwiczenia psychometryczne, telepatia, podróż astralna, pismo automatyczne, praca z Duchowym Przewodnikiem, przewidywanie przyszłych wydarzeń, taniec) towarzyszyła intensywność ćwiczeń. Większość z nich przeprowadzana była w parach. Wiele emocji wzbudziło ćwiczenie z kopertami, zawierającymi figury geometryczne (powycinane z kolorowego papieru), które należało rozpoznać telepatycznie przekazując sobie co znajduje się w danej kopercie. Szczególnie interesujące były także: odczyt auryczny, umożliwiający zlokalizowanie i zinterpretowanie różnych dolegliwości oraz praca z czakramami w powiązaniu z odpowiadającymi im kolorami i dźwiękami, przy pomocy których można odblokowywać poszczególne centra energetyczne. Tak bogaty program kursu - niewątpliwie-wywołał bogactwo odczuć i przemyśleń, a te wytworzyły cudowną atmosferę. Taką, jaka towarzyszy pięknu energii w ludzkich bytach. Energii, która współtworzyła, jakby "namacalnie", przeżywanie kursu. Była czysta, piękna i boska; była światłem, piękniejszym od wszystkiego, co człowiek mógłby stworzyć. Warto brać udział w kursach, na których wytwarza się taka atmosfera. To, co wtedy się czuje, może -zgodnie z prawdą - określić prawdziwym szczęściem. Jestem przekonana, że w sercach uczestników, dwudniowego kursu Antoniego Przechrzty, nadal rozbrzmiewa koncert.

Tym, którzy byli na I stopniu Kursu Jasnowidzenia i zachowali kartki, na których rysowali siebie i wypisywali w punktach swoje życzenia (marzenia), polecam przejrzenie tych notatek. Może, podobnie jak ja, zauważycie, że niektóre punkty zostały już zrealizowane (ja np. chciałam odnaleźć swoje miejsce na Ziemi i zrozumieć siebie i udało mi się to; pragnęłam także pisać automatycznie i dzięki temu pomagać ludziom i rzeczywiście to robię). Możliwe, że osiągnęłabym to wszystko i bez kursu, ale wydaje mi się, że wiara w siebie i pozytywna energia, jakie wyzwoliły się u mnie po pierwszym kursie Antoniego Przechrzty (a ugruntowały po drugim), pomogły mi w szybszej i owocnej realizacji moich marzeń."

 


 

Relacja Krystyny T.:

" Od wielu lat czuję jakiś niedosyt, czegoś co powinnam w swoim życiu zrobić, ale tak naprawdę nie wiem co to ma być. W codziennych modlitwach proszę Boga, aby przecierał me oczy abym więcej widziała, odtykał me uszy abym więcej słyszała oraz aby ogrzewał moje serce i napełnił je Swoją: Miłością, Radością, Mądrością, Dobrem, Prawdą i Pięknem, a nade wszystko Pokojem. Proszę Go, aby nauczył mnie dzielić się tymi cudownymi darami z każdym napotkanym człowiekiem. I tak się dzieje: Świat zaczynam dostrzegać zupełnie inaczej, słyszę coraz więcej i czuję coraz więcej.

Moje serce staje się bardzo wrażliwe na ból i cierpienie drugiego człowieka. Tak bardzo pragnę w jakiś sposób pomagać zwłaszcza dzieciom. Pamiętam, jak bardzo przeżyłam śmierć Marka Kotańskiego. W ciszy i spokoju pytałam Boga dlaczego ? Przecież to on pochylał się nad ludzką nędzą i nieszczęściem. Pomagał, każdemu: dzieciom, rodzinom, osobom samotnym oraz w podeszłym wieku. Tyle czynił dobrego. Po mojej twarzy płynęły łzy smutku, bólu i cierpienia. W tej ciszy jaka panowała wokół mnie i we mnie usłyszałam cichutki głos: 'bo mam jeszcze ciebie i twoich dwoje rąk'. Przez całe moje ciało przeszedł niewyobrażalnej mocy dreszcz. Po chwili przez mój umysł przeszedł projekt tego co mam robić. Powiedziałam: Boże, ja taki mały człowiek, czy ja podołam ? Po dwóch miesiącach znalazłam się wśród ludzi poszukujących czegoś więcej niż materialnego zadowolenia. Był to właśnie Kurs Jasnowidzenia, który prowadził Antoni Przechrzta. Najbardziej nurtowało mnie pytanie od lat „ jakie talenty otrzymałam od Boga, których nie mogę dłużej zakopywać pod ziemię”. Tak bardzo pragnęłam je poznać, rozwijać, pomnażać i dzielić się nimi z każdym człowiekiem. Pamiętam jak Antoni zadał pytanie: czego oczekujesz po Kursie Jasnowidzenia ? Ja tak bardzo pragnęłam poznać tę tajemnicę, tak bardzo pragnęłam się dowiedzieć jaką mam misję do wypełnienia tutaj na Ziemi. Jakież było moje zdumienie, kiedy podczas medytacji usłyszałam głos, który przekazał mi tę informację.

Głos mówił:" Uwierz w siebie. Zaufaj Bogu i ludziom. Pokochaj tego człowieka miłością czystą, prawdziwą pochodzącą od Boga, miłością o jakiej zawsze marzyłaś, a nigdy jej nie zauważyłaś. Jesteś godna takiej miłości. Jeśli poznasz miłość do mężczyzny, przyjdzie czas na miłość braterską. Założysz fundację „ Pogodna Przystać dla Rodziny”. Będzie to Dzieło Odrodzenia Rodziny w Polsce – upokorzonej i upodlonej. Przywracać będziesz nadzieję umęczonym matkom i uśmiech na twarzach dzieci. Będziesz bardzo szczęśliwa – praca ta będzie dawała ci wiele radości. Rozpoczniesz tworzenie Fundacji Ludzi o Otwartych Sercach, którzy włączą się w to Dzieło. Ogarniesz tym całe społeczeństwo, które poprzez drobne systematyczne datki będzie cię wspierać w tym przedsięwzięciu. Przywracać będziesz rodzinie (zwłaszcza bezdomnej) godziwe warunki do życia – dom i stół, na którym już nie zabraknie chleba. Pod wpływem tych działań ludzkie serca zaczną się ogrzewać, ludzie będą bardziej otwarci na drugiego człowieka. Poprzez te małe cuda ludzie zaczną budzić się do „nowego życia”. Poczują potrzebę dzielenia się chlebem z każdym, komu go brakuje. Nie lękaj się Ja Jestem z tobą zaczynaj swoje dzieło."

Jestem bardzo szczęśliwa, bo już wiem co jest " moją Misją” i ufam że z Bożą i ludzką pomocą uda mi się wypełnić tę Misję. Dziękuję z głębi mojego serca każdemu kto włączy się w to Dzieło. W następnej medytacji widziałam symbole, które na razie są dla mnie tajemnicze, ale wiem, że wkrótce i one zostaną mi objaśnione. Symbole, które widziałam to: jasnofioletowa kula, która wirowała. Następnym było duże, piękne, niebieskie oko na różowym tle, które na mnie mrugało. Widziałam też drogę do góry. Droga była w kolorze złota i prowadziła bardzo wysoko. Widziałam też niebo jasnoróżowe, a na nim gwiazdki niebieskie i srebrne. Pierwsze dwa symbole znam już od dwóch lat, kiedy to siadałam i zagłębiałam się w ciszę. Wówczas pojawiała się ta sama jasnofioletowa kula, a następnie to cudowne oko, które również do mnie mrugnęło. To były takie krótkie medytacje, które napełniały mnie wewnętrznym pokojem i wtedy bardzo szybko kończyłam medytację nie czekając no coś więcej. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że poprzez medytację będę mogła uzyskiwać wskazówki jak iść przez życie. Dzisiaj już wiem, że „Życie Cudem Jest” i dziękuję Bogu za każdą chwilę jaką mi daje do przeżycia. I choć dzisiaj nie wiem jakie znaczenie mają dla mnie, te symbole, czuję że jest to coś wspaniałego. Na pewno więcej dowiem się na Kursie Duchowego Uzdrawiania, który prowadzi również Antoni.

Na kursie Jasnowidzenia otrzymałam cudowny prezent od Antoniego. Jest to medytacja „Do Domu Naszego Dobra”.

Wybierając się na tą cudowną wędrówkę, zapraszam bardzo dużo osób mi bliskich, którym bardzo pragnę pomagać. Spotykam tam również osoby, które odeszły z tego świata. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie spotkanie z moim mężem, który prosił mnie o wybaczenie. Po raz pierwszy usłyszałam też słowo przepraszam. Ja również prosiłam go o wybaczenie. Już teraz wiem, że na pewno wszystko wybaczyliśmy sobie. Spotykam też mojego największego przyjaciela – Jezusa. Czuję zawsze jak moje serce wypełnia się takim cudownym, bardzo delikatnym ciepłem. Jest to za każdym razem przeogromne wrażenie dla mnie. Za każdym razem gdy wybieram się do Domu Naszego Dobra po mojej twarzy płyną łzy wzruszenia i ogromnego szczęścia. Za każdym razem wracam stamtąd taka szczęśliwa i wierzę że poprzez te małe cuda – ofiarowanie drugiemu człowiekowi tego co pochodzi z głębi mojego serca, jest w stanie pomóc naszej Kochanej Matce Ziemi.

Dzisiaj już wiem, że na mej drodze życia Antoniego postawił Bóg i poprzez spotkania, które prowadzi odkrywam tajemnice mojego życia. Dziękuję Ci Antoni za to, że pojawiłeś się na mej drodze życia. Jesteś wspaniałym nauczycielem. Dziękuję."

 


 

Ania:

" Myśl, że może warto byłoby pójść na kurs rozwoju intuicji powstała pod wpływem chwili. Czym prędzej postanowiłam sprawdzić czy są organizowane takie kursy.  Usiadłam do komputera i w wyszukiwarce wpisałam hasło: "kurs jasnowidzenia". pojawiło się wiele odnośników do wpisanego przeze mnie hasła, ale ja wybrałam pierwszy link, który zatytułowany był "relacje z kursu jasnowidzenia".  przeczytałam zamieszczone tam informacje i nabrałam  jeszcze większej ochoty na uczestnictwo w takim kursie.  Zapytałam czy w kursie będzie mogła wziąć udział osoba niewidoma, bo  właśnie taką osobą jestem.  Zastanawiałam się, czy osoba która na co dzień nie może posługiwać się wzrokiem, może sięgać po widzenie tego co dla oczu niewidoczne.  Odpowiedź była na szczęście pozytywna, a więc pozostawało tylko stawić się na miejscu, gdzie prowadzone miały być zajęcia. Jadąc rano w sobotę na kurs sama zadawałam sobie pytanie, czy dam radę opanować materiał, czy poradzę sobie z wykonywaniem ćwiczeń, ale już pierwsze słowa Antoniego spowodowały, że pozbyłam się wszelkich wątpliwości i zdałam sobie sprawę, że jestem we właściwym czasie i we właściwym miejscu. Ja dawniej księgowa, realistka, twardo stąpająca po ziemi zobaczyłam, że przy podejmowaniu decyzji nie zawsze trzeba kierować się tzw. zdrowym rozsądkiem, ale raczej swoimi uczuciami, odczuciami i głosem pochodzącym z mojego środka.  Przechodząc na inny poziom świadomości można dowiedzieć się bardzo dużo o sobie, swoim życiu, można dotrzeć do głębi siebie, do siebie które bardzo często jest schowane przed światem. Można też uzyskać informacje na temat innych ludzi, przedmiotów i miejsc.  Wprost niewiarygodnym było dla mnie uczucie duszności, braku powietrza jakiego doznawałam przy odgadywaniu miejsca z fotografii schowanej w kopercie.  Niewątpliwie dla mnie uwieńczeniem tego wszystkiego była medytacja z przewodnikiem duchowym. Przecież nigdy do tej pory nie miałam okazji  zadać mu pytania o sens swojego życia, o swoją misję o kierunek w którym powinniśmy zdążać. To tak dobrze zadać te pytania i tak dobrze poznać na nie odpowiedź. To takie wspaniałe kiedy w chwilach zwątpienia można połączyć się ze swoim przewodnikiem duchowym, a on udzieli wszelkich informacji. Można także dowiedzieć się co do tej pory przeszkadzało w realizacji siebie i osiągnięciu pełni życia. ja na tym kursie usłyszałam wiele słów kierowanych do mojej osoby, wszystkie one oddawały po cząsteczce mnie samej. bo przecież to prawda, że jestem radosną osobą, tylko że w ostatnim czasie ta radość przysłonięta jest smutkiem. Od 10 stycznia znowu dużo się śmieję i jest to taka radość nieuwarunkowana. Po prostu jest mi dobrze, według nauki: uczeń pyta mistrza: mistrzu jak być szczęśliwym,  na co odpowiada mu Mistrz po prostu bądź szczęśliwy. Tak naprawdę to na kursie zaczęłam wracać do życia i to do życia wypełnionego pięknymi kolorami tęczy.  Pomimo, że  moja codzienność z powodu niewidzenia upływa pod znakiem ciemności, na kursie zobaczyłam co świat mi do zaofiarowania. Przecież świat od dłuższego czasu miał mi wiele do zaoferowania, tylko że ja tego nie umiałam dostrzec. Kurs u Antoniego  uświadomił mi, że  mam żyć pełnią życia. przecież to ja Ania zasługuję na to by dostawać w życiu wszystko to co dla mnie najlepsze i co najważniejsze teraz już jestem gotowa, by to przyjąć. Teraz już wiem, że pragnę pomagać ludziom, lecząc ich ale na razie muszę o ten dar cierpliwie prosić. Kurs ten stanowił dla mojego serca reanimację po której powoli wraca do pełni życia, a jednocześnie ocalił  moją osobę od zapomnienia, od zapomnienia przez świat i Boga. Ja Ania przypomniałam światu, Bogu i sama sobie że istnieję i że zasługuję na szczęście. Jeśli jesteś osobą, której życie płynie gdzieś obok a ty w nim aktywnie nie uczestniczysz, to koniecznie weź udział w kursie u Antoniego a staniesz się  nie tylko uczestnikiem swojego życia, ale jego głównym inicjatorem."

 



Ewelina:

MOJE WRAŻENIA
" Na kurs "Rozwój intuicji" poszłam z ciekawości,nie wiedząc w zasadzie,co może mnie tam spotkać. Było więc kilka niespodzianek w formie ćwiczeń,wspólne obiadowanie ze spacerem w śniegu i pogawędki w gronie ciekawych niewidzialnego świata osób pełnych życia :-)

Uczestnictwo w kursie przede wszystkim zaowocowało nawiązaniem nowych, przyjacielskich kontaktów z ciekawymi osobami z  okolicy mojego miasta:-) To nie bagatela,ponieważ w obecnej dobie ludzie poza pracą, w swoich czterech ścianach,zwykle oddają się wędrowaniu po internetowym wszechświecie...

Dzięki wizualizacjom z tłem muzycznym, odczytałam wyraźne treści z głębin mojej jaźni. Najcenniejszy jest dla mnie bezustanny kontakt z duszą,czyli z czystą świadomością, dlatego ta właśnie część kursu najbardziej zapadnie w mej pamięci.Okazało się,że poza [moimi] codziennymi, indywidualnymi medytacjami z mantrą, nie byłoby złe wprowadzić więcej grupowych zajęć w przyszłości...co prawdopodobnie właśnie uczynię ;-)

Poprzez otwarcie się w grupie, kiedy opowiadaliśmy o odczuciach intuicyjnych oraz wizjach osobistych,doświadczyłam wiele radości w sercu, również  z odczuwalnego przeze mnie głębiej kontaktu  z innymi. To właśnie uważam za cenne na zajęciach: otwarcie umysłu i serca w grupie - podzielenie się ze światem cząstką prawdy o sobie...

Oczywiście ton nadawał Antoni i z pewnością to jego doświadczenie i kompetencje oraz rzeczywiście zgrana, wesoła i otwarta grupa stały się czynnikami pomocnymi dla indywidualnego  "otwarcia"..

Minusy zajęć ?

To chyba wszystko . Pozdrawiam chłopaków, z którymi miałam wielką przyjemność się zaprzyjaźnić :-D ;-) Dzięki Antoni."


Iwona:

Polecam Kurs Rozwoju Intuicji. Dużo się na nim dowiedziałam. Dziękuję Antoni.