OOBE: Out of Body Experience - Astral Projection 

 Najbliższy kurs: 3-4.02.2018 Warszawa, odbywa się już nabór zainteresowanych

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Artykuły prasowe o podróżach astralnych autorstwa Antoniego Przechrzty tutaj

"Podróże poza ciałem polegają na wyprojektowaniu świadomości człowieka poza ciało fizyczne w obszar astralny, mentalny i duchowy. Współczesna nauka poprzez dziedziny i narzędzia takie jak: neurobiologia, radiologia (neuroobrazowanie) dostarcza dowodów na to, że człowiek może funkcjonować poza ciałem fizycznym (świadomość nielokalna). Dzięki doświadczeniu podróży poza ciałem można lepiej zrozumieć zdarzenia, które nas spotykają, złożoność interakcji międzyludzkich, rozwinąć swoja zdolności percepcyjne oraz rozwinąć się duchowo. Mnie osobiście jako terapeucie wiedza uzyskana z doświadczeń poza ciałem pozwala na lepsze zrozumienie człowieka, jego problemów i chorób, a co za tym idzie na skuteczniejszą terapię. Każdy może doświadczyć podróży poza ciało i czerpać z nich wyjątkowe korzyści." 

Antoni Przechrzta

Warsztaty Podróży Poza Ciałem to kurs, na którym przygotowujemy się i ćwiczymy podróże, poprzez aktywowanie ciała astralnego, mentalnego i duchowego. Podróżowanie poza ciałem fizycznym jest w pełni naturalne, bezpieczne i dostępne dla każdego.

Dowiesz się  między innymi jak:

  • przeżywać i integrować odczucia na odległość (widzenie na odległość),

  • nawiązywać kontakt z osobami, które odeszły, a także porozumiewania się z niezwykłymi osobami z dowolnie wybranych okresów historycznych po to, aby poprosić ich o przewodnictwo,

  • odbudowywać i uzdrawiać obszar astralny aury i odczuwać tym obszarem blisko i zdalnie,

  • komunikować się zdalnie z bliskimi osobami znajdującymi się nawet w innym kraju.

  • udać się  w dowolne miejsce na świecie,

  • podróżować w przeszłość i przyszłość

  • interpretować to co zobaczysz i doświadczysz będąc poza ciałem.

Dzięki rozwojowi aury astralnej twoje kontakty z partnerem w związku mogą się polepszyć, będą mogły być doświadczeniem pięknym i odczuwalnym nawet na odległość

Doświadczenia poza ciałem tworzą bardziej realną perspektywę rozwoju duchowego oraz pojmowania śmierci jako momentu przejścia ze sfery ciała fizycznego, poprzez ciało astralne do obszaru ducha.

Wielu mistyków w bezpieczny sposób  podróżowało astralnie. Św. Antoni potrafił modlić się w jednym miejscu  i jednocześnie głosić kazanie w drugim. Ojciec Pio udawał się ciałem astralnym nawet w przestrzeń powietrzną, aby skierować samoloty z dala od miasta i przy pomocy ciała astralnego sprawić,  aby bomby, które miały eksplodować nad miastem San Giovani Rotondo padały nad lasem.

Każdy z nas ma pewne odczucia z obszaru ciała astralnego - można je rozumnie rozwijać.

Gdy jesteśmy blisko osoby ukochanej, to czujemy jakby powietrze wypełnione było przyjemną gęstszą i intensywniejszą substancją. Jeśli jesteśmy blisko osoby załamanej i chorej w powietrzu czujemy lepkość i coś nieprzyjemnego. Ma to na nas wpływ, ale i my możemy nauczyć się wpływać na aurę, aby ja polepszyć.

Wiele osób, które doświadczyły śmierci klinicznej opisuje zjawisko unoszenia się nad własnym ciałem fizycznym i patrzenie na siebie z góry. Trzeba wspomnieć tutaj podróże w tunelach znanych z opisów np. z „Życia po życiu”  czy dokumentacje naukowa o świadomości nielokalnej dr Pima van Lommela.

Robert Monroe był jednym ze światowych ekspertów i eksperymentatorów doświadczeń poza ciałem. Jego technologia  synchronizacji półkul mózgowych i wizualizacji w wychodzeniu z ciała astralnego są znane po angielsku pod hasłem OBE (out of  body experience) i w tym kursie są szanowaną bazą naukową.

Myśląc o osobie ukochanej i mając z nią mocne więzi emocjonalne można nauczyć się odczuwać siebie odległość tak, jakby się było w ramionach, można ćwiczyć odbudowywać aurę astralną. To wszystko najlepiej na początek poćwiczyć pod nadzorem doświadczonego nauczyciela.

Podróże astralne są pięknymi doświadczeniami, można przekazać sobie wiele ciepła, co jest szczególnie pomocne do utrzymania relacji miłości romantycznej, kiedy kochankowie przebywają daleko od siebie.

Przy zsynchronizowaniu obszarów astralnych podobne odczucia i przeżycia mogą występować na odległość u obu osób jednocześnie.

Dzięki powiązaniu astralnemu matki mogą czuć stany  emocjonalne swoich dzieci a dzieci rodziców. Czy chcemy czy nie odczuwamy emocje naszych rodziców i one nas kształtują, dlatego jak nasi rodzice są smutni, to my cierpimy na depresje: warto więc zadbać o system emocjonalny abyśmy (i oni i my) byli szczęśliwi.

Istnieją pewne zasady bezpieczeństwa wg których można podróżować poza ciałem bezpiecznie i efektywnie. Jest ich wiele. Zasadnicze to zasady etyczne: cel: podróżować by służyć sobie lub innym, nie można mieć złych intencji by niszczyć, działać destrukcyjnie. Należy uważać by nie przyciągnąć towarzystwa istot o destrukcyjnych emocjach.

Rozbudzając odczuwanie poza ciałem możemy poprawić sobie kontakt z Aniołem Stróżem oraz z   Duchowym Przewodnikiem, komunikacja z nimi może stać się wręcz tak widzialna jak z obecną osobą fizyczną. Można podróżować też w inne wymiary.

Podróże poza ciałem rozwijają samoświadomość i  uwrażliwiają percepcję, pozwalają doświadczyć myśli i emocji  w zupełnie nowym wymiarze.

Nie tylko mistycy, ale i ty możesz mieć doświadczenie poza ciałem, a warsztat zapozna Cię z metodami rozwoju tej wspaniałej dziedziny subtelnej egzystencji i doświadczania.
Zapraszamy.

Moja Porada - (Antoni)

Wiele osób chciałoby natychmiast doświadczać efektów Podróży Astralnych, a tu potrzeba rozwoju energetycznego i duchowego. Cieszy mnie fakt, że wiele młodych osób pragnie się rozwijać. Potrzeba czasu i ćwiczeń, aby rozwinąć język, który pozwoli na obserwacje zdalną, na możliwość uruchamiania odpowiedniego potencjału aury oraz obserwowania i dostrzegania tego, co się dzieje, co wydarza się na bardzo subtelnym poziomie. Najważniejsze pytanie na które trzeba znaleźć odpowiedź (powinna być ona wewnętrznym przekonaniem) to po co chcę podróżować poza ciałem, czemu taka podróż ma służyć. Bez głębokiego wewnętrznego przekonania o celu i jego słuszności nie ma sukcesu.

Podróże Astralne są przedłużeniem widzenia zdalnego i telepatii. Pierwsze wspiera drugie i vice-versa.

Zamierzeniem kursu podróży astralnych nie jest doświadczenie jakichś stanów „innych”, ale lepsze zrozumienie rzeczywistości tej w ciele, w emocjach i w sferze duchowej, która istnieje bez względu na to, czy ją weźmiemy pod uwagę czy nie. Najlepiej rozwój w dziedzinie podróży poza ciałem byłoby połączyć z rozwojem osobowym i duchowym, wtedy to, co uwidacznia się w czasie, służy dobremu zintegrowaniu z życiem. Wiele osób szczególnie młodych  chciałoby natychmiast doświadczyć mocnych wrażeń, najlepiej przy najmniejszym zaangażowaniu, jeżeli chodzi o zastosowanie specyficznych metod - i stąd powstaje zniechęcenie, a przecież jakby to było takie łatwe i ogólnie dostępne, to każdy by to robił jakby chciał. Wiele osób ma spontaniczne wyjścia poza ciało i one są mocne, chociaż do niczego nie prowadzą.


Kurs nie ma na celu leczyć ani zastępować leczenia, osoby niestabilne psychiczne swój udział powinny przedyskutować z prowadzącym zajęcia.

Moja uwaga i prośba (Antoni):

Jeżeli zażywacie jakieś środki odurzające czy leki psychiatryczne bez względu na to czy słabe czy mocne – chciałem Wam powiedzieć, że one nie pomagają a wręcz uniemożliwiają rozwój, prosiłbym też, żeby o ich braniu poinformować mnie przed zajęciami - w takiej sytuacji nie polecam udziału w naszych zajęciach, chyba że osoby mają dłuższy czas abstynencji.

Jak zachować spontaniczność w kierowanej podróży?

Jeżeli się czegoś nie spodziewamy, to efekt tego jest dla nas większy, większa niespodzianka, jeżeli do czegoś powoli dochodzimy, to już nie jesteśmy tym wzruszeni.

Z obserwacji kursantów muszę powiedzieć, że stopniowo dochodzą do coraz lepszych rezultatów, równocześnie rozwijając się energetycznie i osobowo.

Wskazanym byłoby powtórzenie kursu, oprócz ćwiczeń domowych, których nie powinno się robić zbyt często, aby mieć odpowiedni potencjał energetyczny do danego ćwiczenia.

Przy powtórce kursu oferujemy zniżkę 50%.

Pożytecznym jest również nie tylko dla własnego rozwoju, ale i możliwości podróżowania poza ciałem ukończenie kursów Duchowego Uzdrawiania czy Rozwoju Intuicji - Postrzegania Pozazmysłowego.

Do zobaczenia na zajęciach.

Pamiętaj, jeżeli zapiszesz się wcześniej albo przyjdziesz z drugą osoba to otrzymujesz zniżkę.

Antoni Przechrzta      

 




Po Kursie Podróży Astralnych :         

Relacja Joanny:

"Poza doświadczeniami podróży poza ciałem na warsztatach doznałam dwu niesamowitych rzeczy. Pierwsza to kontakt energetyczny z ojcem którego widziałam dwa razy w życiu. Mimo ze na poziomie świadomości nie odczuwałam braku kontaktu z nim to podczas spotkania w trakcie medytacji, kiedy odbywaliśmy podróż do świątyni, poczułam że mnie kocha i że spełnił swoja rolę jaką miał na ziemi. Nie jest moim wrogiem i myślę o nim już bez żalu, złości,  jestem wdzięczna za dane życie. Nie wiem jak to powiedzieć ale już jest między nami dobrze, czuję że jest światłem i że odszedł stamtąd gdzie był gdzieś wyżej. Podczas tej samej medytacji zobaczyłam że mam przy sobie dwu opiekunów mojego anioła stróża i kobietę o srebrnych włosach która mnie chroni, podczas powrotu wręczyła mi lilie atrybut Gabriela - była to rzecz niespotykana ale jak zadzwoniłam do tej Osoby, faktycznie w tym czasie o mnie myślała - Dziękuję.
Druga sytuacja która mnie bardzo poruszyła to taki trening kiedy dostaliśmy zaklejoną kopertę i mieliśmy zgadnąć jaka osoba mogła być jej właścicielem, ja zobaczyłam budynek telekomunikacyjny, pozostałe osoby mówiły o ogromnym cieple, miłości bijącym z tej osoby, i zbyt małej wierze przy tym ogromie miłości który czuli, jedna z osób opisała jej strój i wygląd i już wiedziałam wtedy że to ja. W kopercie był mój włos. Po pierwsze nie myślałam że osoby nawet po jednym kursie maja dostęp do takiej wiedzy, że potrafią odczytać jaka osoba jest właścicielem włosa, no i  że mam w sobie tak ogromną miłość i że to osoby na prawdę czuły, na pierwszy rzut oka jestem zamknięta i zimna, ale super jest wiedzieć że to, co we mnie jest tak cudowne - to wydarzenie bardzo mi poprawiło samoocenę.
 
Gorąco polecam spotkania i warsztaty z Panem Antonim - Joanna

Relacje z zajęć OoBE z Antonim Przechrztą:

Relacja Lidii z jej pierwszej podróży poza ciałem na zajęciach OoBE

O warsztatach OOBE z Antonim dowiedziałam się przypadkiem, a samą tematyką interesowałam się już kilka lat. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać i targały mną wątpliwości czy znajdę odpowiedzi na swoje pytania i co najważniejsze czy odbędę podróż astralną! :) Do końca nie wiedziałam czy pójdę.... Ale jak się później okazało poszłam i była to bardzo dobra decyzja, zwłaszcza, że Antoni okazał się niesamowicie ciepłą i życzliwą osobą, wciąż pozostaje pod wrażeniem jego osoby. Pierwsze co mnie uderzyło na wejściu to widok raczej osób dużo ode mnie starszych od razu pomyślałam, że pewnie też bardziej doświadczonych w temacie OOBE. Moje przypuszczenia potwierdził jeden z uczestników mówiąc " przecież wszyscy latamy" :) Poczułam się jak totalny laik. Słyszałam oraz czytałam wiele na temat podróży astralnych jednak nigdy takiej nie odbyłam. Zdarzyło mi się parę razy mieć podróż we śnie ale mentalną oraz doświadczyłam świadomego śnienia, natomiast OOBE wciąż było dla mnie zagadką, a właśnie warsztaty miały być pierwszym krokiem w nieznane. Bardzo podobała mi się część ze wzmacnianiem naszych ciał astralnych, czułam jak owija mnie energia, i to było niesamowite doświadczenie! Stojąc blisko siebie mogliśmy wyczuć ciało subtelne drugiej osoby i było to całkiem materialne odczucie. Same ćwiczenia, które przygotowywały do wychodzenia z ciała były bardzo przyjemne, pozwoliły się zrelaksować. Opiszę moja pierwszą podróż:  leciałam przez Kraków i zorientowałam się, że ktoś mówi coś do mnie. Był to mój ulubiony profesor i leciał obok mnie. Sunęliśmy wzdłuż drogi pod Mostem Grunwaldzkim ale bez użycia samochodu. Profesor mówił do mnie, że ma pomysł na obraz, co bardzo mnie zainteresowało i nawet zobaczyłam ten obraz!  Wszystko było klarowne tam, jednak po powrocie teraz nie jestem w stanie sobie przypomnieć ale pamiętam że coś przedstawiał. Przed zakończeniem podróży jeszcze krążyłam wokół miejsca gdzie odbywały się warsztaty. Bardzo pozytywne doświadczenie, dające do myślenia.Lidia

 

Relacja Elżbiety z ćwiczeń podróży astralnej na kursie prowadzonym przez Antoniego Przechrztę: Podróże poza ciałem -  OoBE czerwiec 2013

Czuję, że jestem gotowa na naukę tych szczególnych podróży. Podróżowałam od dawna. Były to spontaniczne podróże, które zdarzały się nagle i bez mojej woli. Przenosiły mnie poza czas i przestrzeń. Widziałam w nich swoje marzenia i sny. Były częstym towarzyszem moich dni i nocy. Nie wiedziałam, że to zjawisko ma nazwę i że można odbywać takie podróże świadomie.

I tak by zapewne pozostało gdyby nie doświadczenie rozwoju duchowego. To w jego obszarze dokonują się procesy wewnętrznego wzrastania i poznania. To właśnie tam „niewidzialne” staje się widzialne i świadomie odczuwane. To tam właśnie odczuwanie doznań pozazmysłowych otwiera oczy na niezauważany wcześniej świat. Odczułam chęć nauczenia się świadomego sterowania tymi fascynującymi procesami. Bo jak się okazało można się tego nauczyć. Można wyćwiczyć pewne umiejętności.

Na zajęcia do Antoniego poszłam nie sama. Zaprowadzili mnie na kurs moi przewodnicy duchowi. Na ich obecność jestem wyczulona i wsłuchana w ich głosy. To Oni prowadzą mnie przez proces rozwoju duchowego. Im zawdzięczam szczególną wiedzę. I jak się okazało to Oni wraz z Antonim przeprowadzili mnie przez nauki na kursie. Antoni przeprowadził mnie przez wiele ćwiczeń i medytacji, które przygotowały mnie do świadomych podróży poza ciałem. Antoni prowadzi nas głosem przez kolejne etapy podróży. Doświadczeń nie znanych mi wcześniej było wiele. Zobaczyłam swoje ciało astralne pełne barw. I nie było już spontanicznych przeskoków w czasie i przestrzeni lecz powolne krążenie po pokoju, bujanie pod sufitem i spoglądanie na ciało fizyczne. A następnie świadome przechodzenie ciałem astralnym przez zz tym czasie na ciele fizycznym też odczuwam moment przechodzenia ciała astralnego przez materię. Czuję ciepłe i łagodne opływanie… i już jestem poza szybą. Właśnie wyszłam na zewnątrz pomieszczenia.

Jestem pod niebem, pod chmurami, obok konarów drzew. Teraz właśnie odczuwam, że nie jestem sama. Jest ze mną mój przewodnik duchowy – istota dla mnie niewidzialna lecz wyraźnie odczuwalna. Rozmawia ze mną. Uczy mnie w którym miejscu ma być moja świadomość. Uczy mnie świadomości oddychania w ciele astralnym. Oczywiście oddycham ciałem fizycznym ale świadomość jest w ciele astralnym. Aby lepiej to poczuć przenosi moją świadomość na chwilę do ciała fizycznego – spadam więc i jestem znowu w pomieszczeniu i w moim ciele fizycznym. Nagle przenosi moją świadomość natychmiast do ciała astralnego. Uff, jestem znowu pod błękitnym niebem. Teraz, zgodnie z wcześniejszym zaplanowaniem tej podróży, udaję się do Ameryki Południowej – do mojego wymarzonego Machu Picchu i góry Huayna Picchu. Czy naprawdę tam będę i to za chwilę? Fizycznie nie mogę tam pojechać ani wejść na tę świętą górę. Kilka miesięcy wcześniej podróżowałam spontanicznie do wnętrza tej góry. Świadomie nie wymyśliłabym, że warto zwiedzić górę nie na powierzchni lecz w jej środku. Ale teraz chcę przenieść się do czasów sprzed wieków,  kiedy Machu Picchu tętniło życiem. Chcę być wśród tych Inków, którzy widzieli powstające mury miasta. Chcę to zobaczyć. I… z olbrzymią prędkością lecę nad wielką wodą, nad Andami prędkość maleje i widzę już zarys miasta. W mgnieniu oka pojawiła się obok mnie postać, która mnie prowadzi. Znam ją z wcześniejszych medytacji: zarys czarnej postaci okrytej wielką peleryną z białych piór. Lecimy razem. Lądujemy w środku miasta. Zdążyłam tylko spostrzec mury, ludzi w strojach mało mi znanych i zajętych swoimi sprawami. Lądowałam w czasie sprzed wielu wieków. Zobaczyłam to i odczułam. I w tym momencie postać w pelerynie wykonała jakby machnięcie brzegiem peleryny i moja zdolność widzenia okryła się błyskawicznie gęstniejącą mgłą. Cały obraz miasta został mi zasłonięty i usłyszałam: „jeszcze nie teraz”. Uszanowałam wolę mojego przewodnika i jednocześnie poprosiłam aby prowadził mnie dalej w tej podróży. Jazda była wspaniała. Odwiedziłam różne miejsca na Ziemi. Wszystkie wypełnione były radością. Oczywiście mogłabym opisać wygląd tych miejsc. Ale mnie zafascynowało to, że wypełnione były właśnie radością. To tak jakbym zbierała z pewnych miejsc na Ziemi odczucie radości. Słuchając w tle prowadzącego głosu Antoniego, zobaczyłam grupę ludzi. Były tam postacie duchowe. Byli ludzie których znałam za ich życia. Były także obecnie żyjący ludzie. Odczułam ich jako moją duchową rodzinę. Rozmawiałam z nimi. Oni coś do mnie mówili. Nie czułam się samotna. Byłam otoczona ich miłością. To było wspaniałe odczucie. Czas podróży kończył się. Ponownie poczułam rozrzedzoną gęstość szyby okiennej przez którą wracałam do pomieszczenia. Pomału i świadomie łączyłam się ze swoim ciałem fizycznym. Po zakończonej podróży ogarnęła mnie radość. Czyżby ta sama, którą odczuwałam w czasie podróży? Ogarnięta byłam przez lekką, promienną, nieziemską radość istnienia.

Elżbieta.


Relacja Anny z Kursu Podróże poza ciałem – OoBE

Kochany Antoni,

jeszcze raz dziękuję Tobie bardzo za obecność w moim życiu.  Czułam że ten kurs jest tym przełomem, którego potrzebowała moja Dusza.

Co mi dały podróże astralne i duchowe ?

Dały mi głęboki wgląd we mnie, całkowite scalenie się ze sobą  - to tak jakby znaleźć swoją odciętą rękę.  Jak opisać coś, czego nigdy wcześniej się nie czuło fizycznie mimo że odbierało się odczuwanie tego ?

zawsze pchało mnie "coś" do "czegoś" , zawsze czułam że to "coś" czego bardzo potrzebuję i czuję istnieje "gdzieś" ...

nazywałam to "dalej, szerzej, głębiej, wyżej..."

bo zawsze czułam że jestem ściśnięta, związana, zduszona ... wkurzona, rozdrażniona i rzadko coś mi odpowiadało ..

Przerobiłam różne teorie począwszy od tych,  że życie jest cierpieniem, męką, odkupieniem  win, reinkarnowaniem, radością , miłością itp.  jednak to wszystko było dla mnie częściową sieczką i odpowiadało tylko na częściowe pytania czułam że musi istnieć POJMOWANIE i SCALENIE, poczucie istoty i sensu,  że musi istnieć JAKAŚ droga do zgłębienia całości, do odbierania CAŁOŚCI, do życia w całości.  Znalazłam.  To podróże astralne i duchowe - droga UWOLNIENIA siebie z ograniczeń własnego umysłu który krępuje, który uciska swym niezdolnym pojmowaniem, który ciągle czegoś CHCE. A poza umysłem jest DUSZA ta głębia, która swym nieograniczeniem wynosi nas w przestrzeń gdzie NIC nie uwiera, a my czujemy się PEŁNI , WSZYSTKO pasuje, WSZYSTKO JEST TYM czego braki wcześniej odczuwaliśmy. Niczego nie jest za DUŻO, niczego nie szukamy bo nagle wszystko jest, a my nigdzie się nie kończymy ...

To ten stan, który intuicyjnie zawsze wyczuwałam, w głębi wiedziałam zawsze że TAKA harmonia istnieje, ale było "coś" co blokowało całkowite z nią połączenie i to był mój własny UMYSŁ splątany traumami, przeżyciami, zakazami, poleceniami, wzorcami innych.  Czułam że muszę go przeskoczyć.  Modlitwy, oczyszczania, medytacje były dobre i zbliżały ... ale były niewystarczające, ciągle czułam że jeszcze stoi "coś" pomiędzy.  Podróż astralna i duchowa to przeniesienie świadomości poza ciało i poza UMYSŁ, poza ten wyuczony i uspołeczniony umysł - wykształcony przez nasze doczesne życiowe zmagania.  Wyjście poza niego jest doświadczeniem swego nieograniczenia a przez to całkowitego od niego UWOLNIENIA.  Złączenie z własną duszą w podróży duchowej to dotknięcie Źródła, które ma dla nas NAJLEPSZE i dokładnie jest tam TO czego nam brak.  Podróże astralne przenoszą nas w miejsca, zdarzenia, do osób które uświadamiają nam brakujące nam części.

Przepaść dzieląca wykształcony przez życie społeczne UMYSŁ a zasoby możności własnej Duszy - to jak zdolność przemieszczania się niemowlaka w stosunku do uprawiającego parkour, choć i to porównanie jest zbyt ograniczone.

Proszę Boga, by przelał swą Energię w te słowa i poprowadził każdego do UWOLNIENIA od zastraszonego i wykształconego społecznie umysłu w kierunku zestrojenia się z własną Duszą i poczucia osobistego kontaktu z Bogiem, czego doświadczyć można właśnie w podróżach poza ciałem. Całkowicie zestrojeni z własną Duszą będziemy w Domu, gdzie wszystko jest skrojone dokładnie na nasz wymiar.

Kochany Antoni. Jeszcze raz dziękuję Tobie za obecność w moim życiu. Teraz czuję, że ten kurs Podróży poza ciałem jest tym przełomem, którego potrzebowała moja Dusza.

Anna