Duchowe uzdrawianie

DUCHOWE   UZDRAWIANIE 

Jeżeli chcesz się umówić z Antonim Przechrztą na sesję terapeutyczną oraz medytację uzdrawiania zadzwoń tel. 607 387 737 . Jeżeli chcesz umówić się na sesje uzdrawiania z innymi uzdrowicielami wejdź na zakładkę uzdrowiciele NFSH, gdzie znajdziesz telefony kontaktowe do naszych terapeutów.

Najbliższe terminy kursów Duchowego Uzdrawiania: cz. IV: 22-23.03 Katowice, cz.II 29-30.03 Warszawa,  cz.I: 7-8.06 Szczecin

Zobacz film TVP o duchowym uzdrawianiu i naszym Stowarzyszeniu PSDU.

Duchowe Uzdrawianie jest całkowicie nieinwazyjną i holistyczną formą terapii w pełni uzupełniającą inne formy  leczenia.

Po paru sesjach duchowego uzdrawiania, osoba z guzami w okolicy tarczycy pisze: "Panie Antoni, właśnie wyszłam od lekarza (usg). Wszystkie zmiany są o połowę mniejsze, ta największa ma teraz 12 mm (było 24). Lekarz był bardzo zdziwiony, tym bardziej, że usg robił ten sam lekarz, co poprzednio na tym samym sprzęcie. Jestem bardzo szczęśliwa i bardzo dziękuję." K.  03.04.20.13

Co to jest Duchowe Uzdrawianie i jak działa?

Duchowe Uzdrawianie jest całkowicie naturalnym procesem, który przyczynia się do polepszenia zdrowia. Sprawia to przekazywanie duchowych energii poprzez uzdrowiciele do pacjenta. Ten proces re-energetyzuje - zasila pacjenta energią tak, że jego naturalne zasoby zostają pobudzone, aby umożliwić poradzenie sobie z chorobą bądź urazem w jak najlepszy sposób.
Duchowe Uzdrawianie może pomagać w szerokiej gamie dolegliwości fizycznych i psychicznych, duchowych i emocjonalnych, czasem w zdumiewającym stopniu. Medyczna diagnoza dolegliwości nie ma znaczenia dla rezultatu.

Przykłady historii choroby, gdzie uzdrawianie w znacznym stopniu przyczyniło się do wyzdrowienia, obejmują przypadki od chorób pospolitych do tzw. nieuleczalnych co też zostało potwierdzone badaniami naukowymi.

Uzdrawianie nie tylko ma wartość usuwając ból i przywracając normalne funkcjonowanie organizmu, ale także wpływa na inicjowanie poprawy podejścia pacjenta, rozjaśnia myśli i wpływa na jego jakość życia.

Słowo duchowyw nazwie odnosi się do duchowej strony człowieka.

Co się dzieje podczas sesji uzdrawiania?

Odbywa się w swobodnej, rozluźnionej atmosferze. Pierwsza sesja może trwać do godziny, następne mogą być krótsze. Do uzdrawiania nie potrzeba się rozbierać - najwyżej płaszcz i buty.

Podczas sesji pacjent siedzi na krześle, albo jeśli to jest właściwe, leży na kozetce. Ilustruje to zdjęcie powyżej.

Terapeuta uzdrawiania zwykle pracuje dłońmi w bliskiej odległości od ciała pacjenta, czasem lekko pacjenta dotykając, oczywiście za zgodą. Czasem cię zachęci, żebyś się rozluźnił i zamknął oczy, jeśli chcesz.

Możesz doświadczyć najróżniejszych wrażeń: ciepła lub zimna, łaskotania bądź ucisku. Możesz poczuć, że na powierzchnię wydobywa się ból, a potem znika, w miarę postępowania uzdrawiania. Czasem pacjenci czują niewiele więcej, niż ciepło, ale proces jest równie efektywny.

Jak uzdrawianie może pomóc?

Może pomóc w szerokiej gamie fizycznych i psychicznych dolegliwości, czasem w zdumiewającym stopniu. Jest to proces rewitalizacji, rozluźniania i uwalniania na bardzo głębokim poziomie, który pomaga ciału wyregulować się, dostroić się i uzdrowić spontanicznie we własnym tempie i na własny sposób.
Proces uzdrawiania dociera do przyczyny, a także widocznychobjawów. To może znaczyć, że wynik sesji uzdrawiania może okazać się korzystny w nieoczekiwany sposób i niekoniecznie natychmiast. Na przykład możesz poczuć nagłą poprawę jakiś czas później, albo stopniowe polepszanie się stanu zdrowia w dłuższym okresie czasu. Doświadczenie duchowej ulgi jest częścią procesu uzdrawiania. Czasem proces jest oczywisty, czasem bardziej subtelny. Uzdrawianie zwykle zawsze pomaga.


Uzdrawianie często doprowadza do zrównoważenia w życiu, gdy chodzi o uczucia i związki z innymi. Może zainicjować zmiany życiowe, pomóc przejąć nad nim kontrolę i pozwolić dostrzec wszystko we właściwych proporcjach oraz dać poczucie, że stoisz stopami mocno na ziemi.
Jest szczególnie pomocne w sytuacjach kryzysowych i przy tzw. nieuleczalnych chorobach. Uzdrawianie samo w sobie oddzielnie może być terapią. Nie ma szkodliwych skutków ubocznych i dobrze współdziała też z innymi metodami leczenia. Ten proces przede wszystkim pomaga ci, abyś był w stanie pomóc sobie.

Jak często powinienem chodzić na uzdrawianie?

Możesz potrzebować kilku sesji, zależy od rodzaju problemu. Jeżeli po raz pierwszy zetknąłeś się z uzdrawianiem, możesz potrzebować dwóch lub trzech sesji, aby osiągnąć zrelaksowanie podczas ich trwania. Możesz zawsze omówić postęp z uzdrowicielem. Najlepiej skorzystać z 4 do 6 sesji.

Czy potrzebuję wiary?

Nie, nie potrzebujesz wiary. Uzdrowiciele pracują z otwartością filozoficzną i wielu z nich uważa, że ich możliwości wypływają po prostu z naturalnych zasobów organizmu. Od pacjenta nie wymaga się nic szczególnego poza może otwartością na to, co się dzieje i pewnego zaufania do uzdrowiciela. Świadomość konieczności zmiany i motywacja pacjenta będą pomocne.

Uzdrowiciel i twój lekarz

Uzdrawianie uzupełnia leczenie, które prowadzi twój lekarz. Powiedz mu o pozytywnych zmianach, jakich doznajesz dzięki uzdrawianiu.

Antoni Przechrzta wg kodeksu National Federation of Spiritual Healers The Healing Trust Wielkiej Brytanii,

Jeżeli chcesz skorzystać z indywidualnego seansu Duchowego Uzdrawiania Antoniego Przechrzty
lub innych uzdrowicieli NFSH , albo chcesz się nauczyć tej metody zadzwoń pod numer 607 387 737 albo napisz: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Co mówi nauka o Duchowym Uzdrawianiu

Opracowanie z podręcznika „Podstawy Medycyny Komplementarnej i Alternatywnej” redakcja: Wayne B. Jonas i Jeffrey S. Levin.


leczenie duchowe

Dr Daniel J. Benor

ZARYS HISTORYCZNY

Leczenie duchowe określa się jako „systematyczną, celową interwencję jednej lub kilku osób, której celem jest pomoc innym istotom żywym (ludziom, zwierzętom, roślinom oraz innym organizmom) poprzez skupioną intencję, dotyk lub trzymanie rąk w pobliżu innej istoty, bez zastosowania fizycznych, chemicznych i konwencjonalnych środków interwencji" (1).

Leczenie duchowe jest prawdopodobnie najstarszą znaną terapią stosowaną w takiej czy innej formie w każdej kulturze. Na te formy składa się szamanizm, uzdrawianie przez wiarę, nakładanie rąk, leczenie na odległość oraz leczenie siłą umysłu. Jako szamanizm (2) jest praktykowane w kulturach tradycyjnych, z których każda przy­biera rytuały i systemy objaśniające właściwe dla danego czasu, miejsca i kosmologii. W jego skład może wchodzić medytacja, śpiew i inne praktyki, często także łączy się z ziołolecznictwem. Jako leczenie przez wiarę praktykowane jest w reli­giach, w których utrzymuje się, że wiara jest ko­nieczna do uzdrowienia. W popularnych publika­cjach często używa się określenia „uzdrawianie przez wiarę" jako ogólne odniesienie „uzdra­wiania duchowego". Prani (3) lub leczenie bioe­nergią Qigong (4), reiki (5\ dotyk terapeutyczny (6), dotyk leczący (7), terapia polaryzacyjna (8), terapia SHEN (9) i podobne metody, określa się jako nakładanie rąk. W Europie cęsto określa się je mianem leczenia paranormalnego, a w Europie wschodniej - bioenergoterapią. Jako leczenie na odległość może się odbywać poprzez medytację, modlitwę, reiki, Le Shan i inne typy praktyk. Pojęcie: leczenie siłą umysłu jest stosowane do prac prezentowanych w Index Medicus.

Leczenie duchowe to termin używany w Anglii, lecz ciągle wzrasta liczba krajów, w których jest on przyjmowany, mimo odzywających się gdzieniegdzie głosów sprzeciwu chrześcijańskichfundamentalistów. W tym rozdziale termin uzdrawianie będzie używany jako skrót terminu uzdrawianie duchowe. Termin ten, po raz pierwszy użyty przez Lawrence'a Le Shana, uznaje, że udział w procesie uzdrawiania otwiera uzdrowiciela i uzdrawianego (10) na świadomość duchowości oraz łączność z aspektami osobowości, które wychodzą poza ciało fizycznew kierunku Ducha lub Całości.

HISTORIA   l   ROZWÓJ

Szósty i siódmy wiek p.n.e.

Mniej więcej w szóstym wieku p.n.e. Pitagoras - lekarz, matematyk, a także astronom i filozof - uznał uzdrawianie za najbardziej szlachetne spośród swoich zajęć i włączył je w rozważania na temat etyki, umysłu i duszy. Energię związaną z uzdrawianiemnazwałpneuma. Jego następcy pojmowali pneumę jako byt widoczny w świetlanym ciele oraz wierzyli, że światło może leczyć choroby. Sto lat później:

...[Hipokrates] mówi: „Doświadczeni lekarze wierzą, że ciepło, którym emanują dłonie po przyłożeniu do chorego, ma bardzo dobroczynne działanie. (...) Często, gdy starałem się ukoić ból moich pacjentów, miałem wrażenie, jakby moje ręce miały jakąś dziwną właściwość usuwania z chorych miejsc bólu i różnych nieczystości, poprzez kładzenie rąk na tym miejscu i wyciągnięcie palców w jego stronę. Stąd wiadomo niektórym spośród mędrców, że zdrowie można zaszczepić chorym za pomocą pewnych gestów i poprzez dotyk, podobnie jak niektóre choroby przenoszą się z jednej osoby na drugą "(11).

Hipokrates przypisywał energii uzdrawiającej - vis medicatrix naturae, lub inaczej uzdrawiającej sile natury - miano siły życiowej. Zalecał lekarzom, aby określali czynniki blokujące w poszczególnych osobach (oraz między nimi a kosmosem), w celu przywrócenia odpowiedniego przepływu pneumy. To natura, a nie lekarz uzdrawia pacjenta.

Teoria wielkiej jedności ciała i umysłu, którą wysunął Pitagoras, została wkrótce zastąpiona poglądem Hipokratesa o ich rozłączności. Platon skrytykował ten pogląd: „Jeśli umysł i ciało mają być zdrowe, trzeba zacząć od wyleczenia duszy, to jest najważniejsze...  Największym błędem naszych czasów w leczeniu ludzkiego ciała jest to, że lekarze oddzielają umysł od ciała". System hipokratesowski, skodyflkowany przez Galena w drugim stuleciu naszej ery, stał się normą praktyki medycznej na wiele stuleci.

Wczesna era chrześcijańska

Jezus był wielkim uzdrowicielem. Biblia i Ewangelie mówią o wielu indywidualnych i grupowych uzdrowieniach dokonanych przez Chrystusa i apostołów (1). Do uzdrawiania używali oni pośrednictwa dotyku, śliny, błota i tkanin jak również modlitw, egzorcyzmów, wiary i współczucia. Niestety Kościół chrześcijański z różnych powodów stopniowo odwrócił się od uzdrawiania (12-14). Uzdrawianie w służbie kościoła zeszło na drugi plan, czasami nawet zaprzeczano jego istnieniu poza sfera metaforyki i mitologii.

We wczesnej erze chrześcijańskiej wielu duchownych dobierano ze względu na posiadane przez nich zdolności uzdrawiania. Terapia polegała na nakazywaniu chorobom opuszczenia ciała i na nakładaniu rąk. Świętego Pawła, który uważał uzdrawianie za osobisty dar, uważano za człowieka zdolnego do przekazywania mocy uzdrawiającej za pośrednictwem przedmiotów, których dotykał. W trzecim wieku ,naszej ery kościół był znany z leczenia swoich członków. W czwartym wieku święty Jan Chryzostom zauważył. że cuda zdarzają się coraz rzadziej, chociaż nadal praktykowano uzdrawianie (15). Rytuał wyświęcania księży wciąż zawierał modlitwę o moc uzdrawiania, a relikwiom świętych i ich sanktuariom zaczęto coraz częściej przypisywać moc uzdrowicielską.

Od siódmego do siedemnastego wieku naszej ery

Po nawróceniu Konstantyna na chrześcijaństwo, kościół pod koniec szóstego wieku naszej ery zdominował uzdrawianie. Kosmologie teologiczne, dogmaty religijne i nadrzędność władzy duchownej (często wykorzystywana dla zwiększenia wpływów politycznych) wysunęły się na plan pierwszy przed darem uzdrawiania. W następnych ośmiuset latach panował pogląd, że wydarzenia można wyjaśnić w kategoriach precedensów historycznych. Dar uzdrawiania ignorowano, a praktykowanie go poza egidą Kościoła ściągało niechęć, a nawet prześladowania uzdrowicieli. Kościół „bardziej czerpał z praktyk przeszłości, mniej uwagi poświęcając darowi uzdrawiania jego żyjących członków, a w swoich praktykach większą uwagę kierował na wspomnienie ostatniej wieczerzy Chrystusa niż na jego nakaz (lub przynajmniej podejmowania prób) czynienia cudów w Jego imieniu..." (15). Choroby postrzegano jako wyraz woli Bożej, na którą trzeba było odpowiedzieć modlitwą. Uzdrawianie. rozumiane jako świadoma i silna interwencja w codziennych dolegliwościach, zostało zaniedbane. Kościół usankcjonował pozostałości uzdrawiania. Pierwszą z nich był rytuał egzorcyzmów, przyjęty na synodzie w Antiochii w roku 341, a drugą sakrament namaszczenia chorych olejami świętymi.

Lekarzy było niewielu, zresztą dla większości ludności ich usługi były zbyt drogie. Aptekarze, balwierze, pijawki, znachorki i czarownice zapewniali podstawową opiekę zdrowotną w środowisku  wiejskim. Do typowych interwencji zaliczało się stosowanie ziół, środków napotnych, stawianie baniek, puszczanie krwi i proste zabiegi chirurgiczne. Jednocześnie magicznego uzdrowienia można było doznać za pośrednictwem talizmanów, relikwii chroniących od nagłej śmierci, uzdrawiających źródeł, elfów i wróżek. Źródłem terapii mógł być również dotyk rąk białych czarownic i czarnoksiężników. Te ludowe tradycje były szeroko rozpowszechnione do końca XVII wieku, zaś obecnie przetrwały w ograniczonej ilości (lecz nadal w znaczących formach). W dzisiejszych czasach nierzadko spotyka się niesprawdzone metody, którymi leczy się wiele dolegliwości i chorób (np. noszenie miedzianych bransoletek, pielgrzymki do miejsc kultu czy różne produkty pochodzenia roślinnego i zwierzęcego).

Chrześcijaństwo, powołując się na autorytet duchowieństwa, uznawało istnienie niezwykłych darów uzdrawiania u niektórych osób, które za życia lub po śmierci uznawano za święte (15,16).

W siedemnastym wieku Paracelsus wpuścił pierwsze nowoczesne promyki holistycznego światła na skostniały w średniowieczu system medycyny. Ponownie skupił badania medyczne na obserwacjach przyrodniczych i postrzegał ludzi jako integralną część natury, których wnętrze odzwierciedla większy kosmos istniejący na zewnątrz. Najwyraźniej posiadł zdolność widzenia aury, ponieważ zaobserwował „uzdrawiającą energię, która promieniuje wewnątrz i wokół człowieka jak aureola światła" (17). Nazwał tę siłę archaeus, sądząc, że może skutecznie oddziaływać na odległość, powodując, jak również lecząc choroby. Był przekonany, że magnesy, gwiazdy i inne ciała niebieskie mogą wpływać na ludzi za pośrednictwem archaeus. Poglądy te przetrwały w zachodnich pojęciach medycyny magnetycznej lub sympatycznej (kontynuowanej później przez Mesmera i innych hipnotyzerów).

Paracelsus uważał także, że człowiek posiada drugie ciało, które nazwał ciałem gwiezdnym lub „obokrealnym". Uważał, że niższe instynkty mieszkają w ciele zwierzęcym, podczas gdy wyższe, takie jak mądrość i zdolności artystyczne, są umiejscowione w ciele astralnym. Wierzył, że ciało eteryczne kieruje ciałem fizycznym dzięki wpływowi umysłu. Twierdził, że oba te ciała są ze sobą nierozerwalnie związane i oba mogą zapadać na choroby (17). Wierzył również w istnienie trzeciego ciała, duszy lub wiecznej iskry, która jest nieśmiertelna.

Paracelsus miał charakter porywczego ekscentryka. Mimo błyskotliwych obserwacji i kon -ceptualizacji, zraził sobie współczesnych do tego stopnia, że wiele jego poglądów wywarło znacznie mniejszy wpływ, niż można się było spodziewać. Ponadto jego idee nie miały dużych szans w konkurencji z koncepcjami dwóch wielkich uczonych siedemnastego wieku: Francisa Bacona i Rene Descartes'a.

Francis Bacon prowadził świat zachodni drogą poznania praw nauki w celu władania naturą, nie zaś osiągnięcia z nią harmonii. Kartezjusz zrewolucjonizował zachodnie myślenie stosując pojęcia matematyczne i logiczne do analizowania świata i człowieka. Myśl Kartezjusza do tego stopnia stała się częścią uznanych poglądów Zachodu, że wielu ludziom prawie nie do pomyślenia wydaje się świat, w którym nie istniałyby uporządkowane, obliczalne liniowe stosunki pomiędzy obiektami i ich częściami.

Prace Kartezjusza doprowadziły do zarysowania zdecydowanego rozdziału ciała (wymiernego) i umysłu (nieuchwytnego) i do założenia, że ciało może wpływać na umysł, lecz nie odwrotnie. Te idee pomogły wyprowadzić nas z ciemnoty średniowiecza w naukach fizycznych i zaowocowały poszukiwaniem fizycznych przyczyn chorób, ale równocześnie zaprzeczyły, że umysł może mieć wpływ sprawczy na ciało. Z tego względu nauka współczesna deprecjonuje wszystko, co nie jest wymierne ani obiektywnie weryfikowalne.

Zachód wszedł w fazę rewolucji przemysłowej w czasie, gdy idee Kartezjusza zaczęły zdobywać popularność. Wraz z coraz większymi sukcesami w zrozumieniu, manipulacji i kontrolowaniu środowiska Zachód coraz bardziej zwracał się w stronę materialistycznego postrzegania świata. W medycynie doprowadziło to do niemal wyłącznego poświęcenia uwagi fizycznym aspektom choroby. Odkryte zostały czynniki chorobotwórcze (takie jak bakterie, pasożyty. wirusy czy zaburzenia genetyczne) oraz witaminy i hormony, jak również środki chemiczne i interwencje mechaniczne w leczeniu chorób. Udział uczuć, umysłu, stosunków międzyludzkich i ducha często bywał lekceważony. Niewielu naukowców, w tym Leibniz, ośmieliło się zakwestionować pogląd o braku wpływu umysłu na ciało. Inne kultury nie podzielały tego poglądu. Na przykład uzdrowiciele kahuna na Hawajach wiedzieli o istnieniu nieświadomego umysłu i znali zasady sugestii wiele stuleci przed ich odkryciem na Zachodzie (18).

 

Wiek osiemnasty

Pod koniec osiemnastego wieku Franz Anton Mesmer zmniejszał nasilenie dolegliwości u pacjentów magnetycznym przeciąganiem rąk wokół ich ciała. Początkowo trzymał w dłoniach magnesy, lecz wkrótce stwierdził, że metoda działa tak samo skutecznie i bez nich. Zjawisko to starał się wyjaśnić przekazywaniem pacjentowi fluidów magnetycznych. Chociaż miał gorących zwolenników, zdecydowana większość społeczności lekarskiej była nastawiona krytycznie i nie przyjęła jego odkryć. We Francji powołano komisję dla zbadania zagadnienia. Negatywny raport doprowadził do usunięcia metod Mesmera na margines medycyny.

Markiz de Puysegur wprowadził metodę uzdrawiania przypominającą metodę Mesmera. Zademonstrował, że potrafi wpływać na pacjentów siłą woli bez dotyku magnetycznego i bez odwoływania się do teorii o fluidach. Jego praca w zakresie hipnozy doprowadziła do ponownego uznania wpływu myśli na ciało.

 

Dziewiętnasty i dwudziesty wiek naszej ery

MEDYCYNA ENERGETYCZNA

Karl  von  Riechenbach,  niemiecki przemysłowiec żyjący w połowie dziewiętnastego wieku, badał różne właściwości fizyczne istot żywych, wiążąc je z uniwersalną energią wszechświata, która, jego zdaniem, przenika wszystkie ciała. Siłę tę nazwał odlub odyle. Naukowcy tacy jak Riechenbach, badający siły oddziałujące we wnętrzu organizmu, które wydawały się związane ze zdrowiem i z chorobą, postępowali wbrew dominującej opinii publicznej. Ponieważ zwolennicy Kartezjusza na poparcie swoich poglądów mieli metodę rozumowania oraz wyniki badań, naukowcy, których teorie stały w sprzeczności z opiniami konwencjonalnymi, byli ignorowani, ośmieszani lub spotykał ich gorszy los. Amerykański psychiatra Wilhelm Reich, żyjący w pierwszej połowie dwudziestego wieku, rozwinął skomplikowane teorie o energii orgone. Stwierdził, że jest to odrębna forma uniwersalnej energii, która blokuje się w organizmie pod wpływem problemów emocjonalnych (19). W Ameryce był prześladowany i więziony z powodu swoich poglądów, a jego książki były publicznie palone. Jednak jego zwolennicy (Lowen, Pierrakos i inni bioenergoterapeuci) nie przestali rozwijać jego idei (20, 21).

Wyniki badań w neurologii dostarczały argumentów przeciwnikom medycyny energetycznej. Za pomocą elektrod wszczepionych do mózgu można wzbudzić konkretne doznania i wspomnienia. Dla neurologów był to koronny dowód, że umysł jest wytworem fizycznego mózgu.

 

NIEŚWIADOMY UMYSŁ

Na przełomie wieków Zygmunt Freud i Carl Gustav Jung wykazali, że nieświadomy umysł może być czynnikiem sprawczym pewnych chorób. Tak narodziła się współczesna medycyna psychosomatyczna, która zaleca integrację umysłu z ciałem. Sir William Osler zalecił, by lekarze próbowali zrozumieć chorego pacjenta, a nie tylko jego dolegliwość.

Nowoczesna psychologia behawioralna wykazuje, że nauczanie metodą nagrody i kary lub warunkowaniem nieświadomego umysłu może powodować chorobę. Wspiera to mechanistyczny pogląd na funkcjonowanie jednostek ludzkich, nawet wtedy, gdy przyjmie się wpływ umysłu na chorobę somatyczną. Dalszy podział organizmu na coraz mniejsze części pojawił się wraz z eksplozją wiedzy medycznej i specjalizacją. Obecnie żaden lekarz nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego, co powinien wiedzieć o organizmie pacjenta. Dlatego pacjent musi podzielić swoje ciało między kilku specjalistów. Specjalizacje w naszych szpitalach spotęgowały tylko rozdział umysłu od ciała.

 

Współczesna opieka zdrowotna

Brak uznania leczenia duchowego jako osobnej terapii spowodowany jest wieloma czynnikami. Na całym świecie leczenie środkami chemicznymi rozwinęło się we wpływowy przemysł. Prywatna opieka zdrowotna jest kolejnym wielkim przemysłem, który opiera się konkurencji. Władze ze względu na ograniczenia budżetowe zmuszone są ograniczać zakres opieki zdrowotnej do niezbędnych elementów terapii somatycznej, co sprawia, że personel medyczny nie ma czasu na zajęcie się pozostałymi potrzebami pacjenta.

Długotrwałe kształcenie medyczne, które kładzie nacisk na opanowanie ogromnego zakresu informacji, może powodować, że młodzi lekarze będą lekceważyć bardziej osobistą i duchową sferę uzdrawiania. Na szczęście większość szkół medycznych opracowuje programy, które pomagają studentom rozwinąć te ich aspekty i odnieść je do opieki nad pacjentami (22).

RELACJA  KLIENT - TERAPEUTA

Rola diagnozowania w leczeniu duchowym

Wielu uzdrawiaczy duchowych pyta pacjentów o objawy i diagnozę medyczną, jeżeli jest znana. Niektórzy uzdrawiacze uważają, że powinni dostosować się do biologicznej energii uzdrawianego zgodnie z własnym intuicyjnym postrzeganiem początkowego stanu tych energii. Uzdrawiaczom wielu innych tradycji nie są potrzebne do diagnozowania szczegółowe informacje. Po prostu otwierają się jako kanały energetyczne, przekazując zadanie rozwiązania problemu sile wyższej (np. intuicyjnej świadomości uzdrawiacza oraz/lub uzdrawianego, Boga, Chrystusa, przewodnika duchowego, anioła stróża).

Uzdrawiacze mogą dostrzec część obrazu diagnostycznego, lecz nie cały. Na przykład w badaniach diagnozowania intuicyjnego uzdrawiacze jednocześnie obserwowali kilku pacjentów, których konwencjonalne diagnozy były znane. Każdy z nich nakreślił obraz i własne spostrzeżenia diagnostyczne tego, co zaobserwował w ich aurach. Można sobie wyobrazić zdziwienie uzdrawiaczy, gdy okazało się, że wszystkie opinie znacząco różnią się od siebie. Kolejną niespodzianką było to, że pacjenci zgodzili się ze wszystkimi opiniami z wyjątkiem jednej. Wszyscy z wyjątkiem jednego uzdrawiacza wpadli w precyzyjny rezonans z różnymi aspektami dolegliwości, na które cierpieli pacjenci. (Jedna uzdrawiaczka najwyraźniej dokonała projekcji własnych wrażeń, donosząc, że wyczuwała depresję u większości obserwowanych ludzi). Przed badaniami większość uzdrawiaczy uważała, że podczas intuicyjnego odczytu diagnostycznego dostrzega cały problem (23).

Uzdrawiaczom, którzy skupiają się na diagnozie, w uświadomieniu sobie intuicyjnych informacji mogą pomóc wahadełka lub inne tego typu przyrządy. Przyjmuje się, że przyrządy te aktywizuje nieświadomy umysł uzdrawiacza za pośrednictwem subtelnych ruchów mięśni (24-26). Kliniczne postępy w leczeniu ocenia się na podstawie subiektywnych relacji uzdrawianych, obiektywnych dowodów zachodzących zmian oraz kolejnych intuicyjnych wrażeń diagnostycznych.

 

Typy leczenia

DOTYK RĄK

Leczenie dotykiem dłoni może trwać od 5 do 30 minut lub dłużej. Z doświadczenia mojego i innych wynika, że podczas seansu uzdrawiani zwykle odprężają się, mogą zapadać w drzemkę, a nawet w odmienne stany świadomości. Korzystny wpływ terapii może dać się odczuć od razu. zwłaszcza przy uśmierzeniu niepokoju, napięcia i bólu. Doznania bólowe mogą nasilać się podczas kilku pierwszych seansów i często interpretuje się je jako objaw pozytywny, najwyraźniej wskazujący na zmiany zachodzące w procesie powodującym ból. W miarę kontynuowania terapii oczekuje się zmniejszenia nasilenia bólu. Dolegliwości przewlekłe mogą wymagać powtarzania zabiegów, zwykle w odstępach tygodniowych lub kilkumiesięcznych.

 

LECZENIE NA ODLEGŁOŚĆ

Leczenie na odległość może być wykonywane przez jednego lub kilku uzdrawiaczy. którzy koncentrują się na imieniu osoby potrzebującej leczenia. Uznaje się, że odległość między uzdrawiaczem a uzdrawianym nie ma znaczenia. Są relacje z terapii zakończonych powodzeniem, podczas których uzdrawiacze znajdowali się w dużych odległościach od uzdrawianych. Uważa się także, iż bardziej skuteczne jest oddziaływanie grupy uzdrawiających na odległość niż pojedynczego uzdrawiacza. Wielu uzdrawiaczy uważa, że w leczeniu na odległość pomaga kontakt telefoniczny, fotografia chorego lub choćby znajomość jego imienia, inni natomiast uważają, że wystarcza znajomość imienia, bez zwracania uwagi na dzielące ich odległości

 

TERAPIA l JEJ WYNIKI

Reakcje wywołane leczeniem

Skuteczności leczenia duchowego nie da się przewidzieć. Dolegliwości ostre, takie jak bóle głowy, urazy czy infekcje, mogą ustąpić w przeciągu kilku minut lub godzin po zabiegu. Dolegliwości przewlekłe dla uzyskania poprawy mogą wymagać cotygodniowych zabiegów przez kilka miesięcy. Jeżeli uzdrawianie ma przynieść pozytywne efekty, to pierwsze sygnały poprawy pojawiają się zwykle w okresie pierwszych trzech do sześciu sesji. Brak efektów u jednego uzdrawiacza nie oznacza, że nie zostaną one osiągnięte u innego. Subiektywną poprawę spotyka się częściej niż obiektywną (27). Dolegliwość fizyczna może pozostać niezmieniona, lecz stosunek osoby do niej może ulec zmianie, do tego stopnia, że będzie lepiej radzić sobie z niedomaganiami lub zacznie poszukiwać ich znaczenia.

Często dobrze poddają się terapii stany emocjonalne, takie jak niepokój i depresja, podobnie jak brak koncentracji, niskie poczucie własnej wartości oraz długotrwałe tłumione negatywne uczucia. Poprawie mogą ulec także stosunki pacjenta z innymi ludźmi. Może to być wynikiem uzdrawiania nakierowanego na kilka osób lub tylko na jedną z nich. Wielu uzdrowicieli sądzi, s w naszym świecie działają znacznie ściślejsze niż powszechnie się sądzi powiązania oparte na pozaziemskiej świadomości (28).

Podczas uzdrawiania może zostać rozbudzona świadomość duchowa, wprowadzająca ludzi w kontakt z ogromnym źródłem inspiracji, która pomaga im radzić sobie z własnymi dolegliwościami i przypadłościami (29-31). Wielu uzdrowicieli za najważniejszy aspekt uzdrawiania uważa obudzenie świadomości oraz że ciało jest środkiem wyrażania potrzeb ducha i duszy. Uważają, że dusza wybiera narodziny w konkretnych rodzinach, żeby nauczyć się miłości i zrozumienia innych, z którymi mogła mieć złe stosunki w poprzednich wcieleniach (32-35).

Przygotowanie do śmierci jest chyba najważniejszym wkładem uzdrawiaczy w  konwencjonalną praktykę medyczną (36). Medycyna konwencjonalna zwykle walczy ze śmiercią i przedłuża życie za wszelką cenę, czasami nie zwracając uwagi na jakość życia. Uzdrawianie duchowe traktuje spokojną śmierć jako właściwy wynik terapii. Uzdrawianie często ułatwia przejście między światami. Wielu uzdrowicieli, którzy twierdzą, że mają wpływ na duchy przyczyniające się do uzdrowienia, wierzy w przetrwanie ducha po śmierci fizycznej (37, 38). Taki typ przewodnictwa może pochodzić od przewodnictwa duchowego uzdrawiacza lub od duchów powiązanych z uzdrawianym.

 

 

GŁÓWNE RODZAJE  ODDZIAŁYWAŃ  l  WSKAZANIA

Jest niewiele badań na temat leczenia ducho­wego opublikowanych w znanych czasopis­mach medycznych, chociaż przeprowadzonych zostało już ponad 175 badań z grupą kontrolną (l). Większość z tych badań publikuje się w cza­sopismach parapsychologicznych recenzowa­nych przez kolegów po fachu. Dwanaście spo­śród tych prac to doktoraty i prace magisterskie. Opisywane w nich są badania z udziałem ludzi, zwierząt, roślin, bakterii, drożdży, komórek w kulturach laboratoryjnych, enzymów i modeli. Poniżej podajemy przykłady badań nad uzdra­wianiem duchowym.

 

Leczenie na odległość

Leczenie na odległość jest terapią, która doskonale nadaje się do kontrolowanych podwójnie ślepych badań, ponieważ można je przeprowadzić przy wykluczeniu wszelkiego fizycznego i społecznego kontaktu między uzdrawiaczami i uzdrawianymi. Tożsamość uzdrawianych znają tylko: osoba prowadząca eksperyment, która wyznacza pacjentów do terapii oraz poszczególni uzdrawiacze.

Doktor Randolph C. Byrd badał wyniki wstawiennictwa modlitewnego o wyleczenie pacjenta hospitalizowanego na oddziale kardiologicznym (39). W podwójnie ślepej przypadkowej próbie prospektywnej 192 pacjentów poddawano leczeniu na odległość, podczas gdy 201 stanowiło grupę kontrolną. W chwili przyjęcia pomiędzy grupami nie było większych różnic pod względem zaawansowania choroby wieńcowej ani innych istotnych zmiennych.

Za chorymi wstawiali się członkowie ruchów odnowy chrześcijańskiej, którzy codziennie modlili się i działali aktywnie w swoich lokalnych kościołach. Za każdego pacjenta modliło się od trzech do siedmiu orędowników. Orędownicy znali imię pacjenta, diagnozę i informowani byli na bieżąco o jego stanie zdrowia. „Każdego orędownika proszono o codzienną modlitwę o szybkie wyzdrowienie, zapobieżenie komplikacjom i śmierci pacjenta, oprócz innych modlitw, które uważano za korzystne dla pacjenta". W grupie, za którą się modlono, mniej pacjentów wymagało intubacji i sztucznego oddychania (p<0,002), stosowania antybiotyków  (p<0,005), doznało zatrzymania akcji serca (p<0,02), zachorowało na zapalenie płuc (p<0,03) i wymagało środków moczopędnych (p<0,05). Analiza z użyciem wielu zmiennych wykazała statystycznie znaczną różnicę pomiędzy grupami (p<0,0001). Pomimo tych różnic okresy hospitalizacji były prawie identyczne. Uzdrawianie wydawało się ograniczać nasilenie dolegliwości sercowych, lecz nie skracało okresu hospitalizacji. To znakomite badanie jest wyjątkowe także pod innym względem: zostało opublikowane w „Southern Medical Journal".

Leczenie przez dotyk

Leczenie przez nakładanie rąk zostało ujęte w system leczenia nazwanego leczeniem przez dotyk przez dr Dolores Krieger, dyplomowaną pielęgniarkę, profesora New York University i przez Dorę Kunz - utalentowaną uzdrawiaczkę i jasnowidzącą. Ostrożnie szacuje się, że 40 000 pielęgniarzy i pielęgniarek w Ameryce zajmuje się leczeniem przez dotyk. Ponad 90 szkół pielęgniarskich oferuje kursy w tym zakresie.

Leczenie przez dotyk wykonuje się układając dłonie lekko na ciele lub z odległości kilku do kilkunastu centymetrów ponad ciałem pacjenta. Uzdrawiacze koncentrują uwagę (center their minds) na niesieniu pomocy potrzebującemu, oswobadzając umysły z wszelkich innych myśli. Termin angielski, oznaczający dosłownie ześrodkowanie myśli, nawiązuje do koła garncarskiego: jeżeli glina znajduje się w samym środku koła, to tam pozostanie. Jeżeli jest natomiast na zewnątrz, wtedy siła odśrodkowa wypycha ją w różnych kierunkach.

 

Uzdrawianie a układ odpornościowy

W opinii praktyków terapii, uzdrawianie duchowe oddziałuje przez wzmocnienie funkcji układu odpornościowego człowieka, co z kolei wzmacnia organizm. Niepokój i stres powodują zmiany w funkcjonowaniu tego układu. Zmiany w krążeniu immunoprotein, takich jak immunoglobuliny (Ig) i limfocyty, pozwalają dokonać pomiarów fizjologicznej reakcji organizmu na stres, jak w poniżej opisanym badaniu.

Melodie Olson wraz z kolegami sformułowała hipotezę, że wysoki poziom stresu u studentów przygotowujących się do egzaminów końcowych i związane z nim zmiany w funkcjonowaniu układu odpornościowego można skutecznie leczyć dotykiem (40,41).

Badania układu odpornościowego po leczeniu dotykiem w dniu poprzedzającym egzamin wykazały znaczne różnice w poziomach IgA i w IgM (p<0,05) i w funkcji limfocytów T (apopto-sis,p<0,05y ¹. Grupy eksperymentalne i kontrolna na początku badania wykazywały porównywalny poziom stresu

Autorzy zauważają, że na wyniki badań mogły mieć wpływ zmiany żywieniowe, ze względu na to, że przed egzaminami sposób żywienia studentów mógł ulec zmianie, podobnie jak obecność osoby udzielającej wsparcia grupie eksperymentalnej nie była zrównoważona obecnością takiej osoby w grupie kontrolnej.

1t- Testy na wykazanie różnic między grupą E i C. Różnice w IgG prawie odpowiadają danym statystycznym (p<0,06).

 

Uśmierzanie bólu

Uzdrowiciele i ich pacjenci uważają, że spośród wszystkich dolegliwości ból jest najbardziej podatny na uzdrawianie duchowe. W kilku badaniach nad leczeniem dotykiem wykazano natychmiastowe ustąpienie doznań bólowych w napięciowym bólu głowy i bólu pooperacyjnym (42-46). Poniższe badanie ukazało długoterminowe oddziaływanie tego typu terapii. Robin Redner ze współpracownikami badali skutki zastosowania metody uzdrawiania opracowanej przez Johnstona (47). Metoda ta rozpoczyna się od dokonywanej przez uzdrawiacza oceny pola bioenergetycznego wokół fizycznego ciała pacjenta. Przy użyciu rąk uzdrawiacz wyczuwa jedynie zaburzenia równowagi energetycznej (które mogą przejawiać się jako ciepło, wzrost gęstości lub uczucie zablokowania) i leczy to zaburzenie wyobrażając sobie, że energia równoważy się i przepływa swobodnie. Wizualizacja trwa dopóki uzdrawiacz nie odczuje zmiany podążającej ku równowadze lub swobodnego przypływu energii w tym miejscu. (...) Technika Johnstona oddziałuje całkowicie bez kontaktu z ciałem w obrębie jego pola energetycznego (...)

Kształcenie uzdrawiaczy według modelu Johnstona składa się z serii trzech kursów. Uzdrawiacze uczestniczący w badaniu ukończyli dwa lub więcej z nich i przez dwa lata brali udział w cotygodniowych ćwiczeniach praktycznych. W badaniu wprowadzono grupę kontrolną typu „placebo z poświęceniem uwagi", której zadaniem było uwzględnienie efektu oczekiwania i odprężenia zachodzącego u ludzi, którymi troskliwie zajmuje się inna osoba. Badania obejmowały także trzydziestominutowe sesje terapeutyczne (czterokrotnie podczas trwania badań, prowadzone przez dwóch uzdrawiaczy), porównywano diagnozy bioenergetyczne z diagnozami konwencjonalnymi, analizowano nastroje pozytywne i negatywne, jak również poziomy lęku. Tydzień po zakończeniu terapii porównano wyniki.

W badaniach uczestniczyli pacjenci cierpiący na artretyzm, bóle głowy i bóle w krzyżu, z zastrzeżeniem, że nie wolno im było przyjmować leków narkotycznych, masażu, akupunktury i akupresury przez cały czas trwania badania. 47 pacjentów losowo przypisano odpowiednio do grupy eksperymentalnej lub kontrolnej. Poinformowano ich, że są jedynie dwa rodzaje interwencji terapeutycznej, lecz nie powiedziano, do której grupy należą. Badanie wykazało znaczne ograniczenie nasilenia afektywnego i zmysłowego aspektu bólu w tydzień po leczeniu (każdy z p<0,05) [F(l,45) = 5,88]. Utrzymanie ograniczenia doznań bólowych przez tydzień po zakończeniu terapii jest ważnym odkryciem w porównaniu z poprzedni™ badaniami na temat leczenia bólu.

Na tygodniowym badaniu profilu nastrojów (Profile ofMood Scalę, POMS)grupy leczone intensywnie wykazały wzrastający w czasie poziom lęku, podczas gdy w grupie placebo zaobserwowano mniejszy poziom lęku (p<0.051 [F(l,45) = 4,77]. Brak wyników badań w zakresie pomiarów fizycznych i oceny bioenergii mógł być spowodowany niewielką liczbą pacjentów w każdej z kategorii problemowych.

 

Inne badania

Reakcja elektrodermalna (EDR) jest używana do pomiaru zdenerwowania i stanowi podstawę testów przeprowadzanych na wykrywaczu kłamstw. W 15 badaniach William Braud wraz z kolegami zademonstrowali, że uzdrawianie du­chowe może znacznie zmienić poziom tej reakcji (48). Podsumowując wyniki badań z 323 sesji z udziałem 4 eksperymentatorów, 62 uzdrawiaczy i 271 badanych, stwierdzono, że w sześciu (tj. 40%) zaobserwowano statystycznie znaczące wyniki. Z 323 sesji terapeutycznych w 57% zaob­serwowano takie same wyniki (p = 0,000023)².

2Średni wynik (dla serii wszystkich eksperymentów, wyliczony według metody Stouffera), z głównym wskaźnikiem Id- Cohena, dla całej serii). Średni wynik we wszystkich 13 eksperymentach wynosi 0,29.

 Badania nad gryzoniami zademonstrowały znaczące efekty przyspieszenia gojenia się ran (49), ograniczenie częstotliwości występowania wola na skutek niedoboru jodu (50), ograniczenie występowania wzbudzonej doświadczalnie amyloidozy (51), spowolnienie rozwoju guzów (52) oraz spowolnienie postępów malarii (53, 54). To ostatnie badanie jest szczególnie interesujące ze względu na to, że koncentrowało się na oczekiwaniach co do wyników uzdrawiania.

W badaniu na zarażonych malarią myszach Jerry Solfvin dowodnie wykazał, że oczekiwanie wyleczenia choroby samo w sobie może wywołać efekt wyleczenia w warunkach podwójnie ślepej próby, nawet gdy żadna osoba nie jest konkretnie określona jako uzdrawiacz. Oczekiwanie wyleczenia może mieć istotny wpływ na efekt procesu uzdrowienia.

Badania nad roślinami pokazują, że szybkość wzrostu zmienia się w zależności od intencji uzdrawiających (56-61). To samo dotyczy kultur bakterii (l, 62, 63) i drożdży (l, 64-67). Interwencje terapeutyczne mogą spowodować zmiany w działaniu enzymów (46, 68-70).

Ogólne podsumowanie badań w zakresie uzdrawiania duchowego pokazuje, że spośród 155 badań kontrolowanych 64 zabiegów wykazuje wyniki na poziomie statystycznie znaczącym, które statystycznie wydarzyć się mogą jedynie raz na 100 razy lub rzadziej (p<0,01), a kolejne 21 na poziomie od 2 do 5 razy na 100 (p<0,02-0,05) (l).

 

 

TEORETYCZNE PODSTAWY LECZENIA DUCHOWEGO

Wielu praktykom medycyny konwencjonalnej trudno zrozumieć (w granicach myśli naukowej Zachodu), że leczenie duchowe może być czymś więcej niż sugestią, placebo czy szarlatanizmem. Uzdrawiacze wyjaśniają, że uzdrawianie oddziałuje na wielu poziomach jednocześnie, włączając w to ciało, uczucia, umysł, stosunki (z innymi ludźmi i ze środowiskiem) oraz ducha.

 

Subtelna/ulotna energia

Uzdrowiciele oddziałują na organizm za pośrednictwem energii otaczających i przenikających organizm człowieka (24, 71-73). Większość ludzi potrafi wyczuć dłońmi pole energetyczne, trzymając je w odległości około dwóch centymetrów, potem rozkładając je i znów zbliżając do siebie. Uważa się, że te energie wywołują pewne odczucia w dłoniach i palcach. Najbardziej rozpowszechnione odczucia towarzyszące temu eksperymentowi zostały opisane w poniższym przypisie3. Zachęcamy czytelnika do wypróbowania i opisania własnych odczuć przed przeczytaniem przypisu.

Trzymając ręce naprzeciw rąk innych osób, w każdym przypadku odczuwa się różnice. Sądzi się, że odczucia są wywoływane przez interakcje pól biologicznych dłoni z polami biologicznymi innych osób. Jest to związane z biologicznym polem otaczającym ręce człowieka i z polem otaczającym uzdrowiciela. Uzdrowiciele często badają (sprawdzają) całe ciało uzdrawianego, aby przygotować zakres odczuć, poprzez które będą w stanie określić część ciała pozostającą w dysharmonii, napiętą (jak we wczesnych stadiach dysfunkcji) lub chorą na poziomie somatycznym (6, 37, 71). Poprzedni artykuł, który ukazał się w JAMA, odrzucił teorię o tych zdolnościach (86).

Wielu uzdrowicieli świadomie kieruje całą energię do pacjenta, u którego odkryli znaczny brak energii, lub odciąga nadmiar energii od pacjentów, u których wyczuwają jej zagęszczenie.

Bardzo wrażliwe osoby twierdzą, że postrzegają pole energetyczne jako aurę kolorów otaczających ciało (74). Kolory ciągle się zmieniają, odzwierciedlając różne stany emocjonalne, fizyczne, umysłowe, relacyjne, energetyczne i duchowe organizmu. Szczególnie mocne ośrodki energii nazywane czakrami widać wzdłuż środkowej linii ciała (czakra oznacza w sanskrycie koło, co sugeruje, że te ośrodki energii przypuszczalnie były odczuwane przez wrażliwych ludzi wiele wieków temu). Uzdrawiacze twierdzą, że zmiany kolorów czakry odzwierciedlają stany zdrowia i choroby w różnych częściach ciała w pobliżu danej czakry oraz że przekazywanie uzdrawiającej energii do czakry. która wygląda niewłaściwie, może przywrócić ciału energię i poprawić stan zdrowia (74). Uzdrawiacze postrzegają aurę nawet z zamkniętymi oczami. Większość z nich twierdzi, że jest to przykład jasnowidzenia (postrzegania raczej intuicyjnego niż wzrokowego).

 3Wielu ludzi przyznało, że odczuwali ciepło, lekkie ciśnienie (jakby dwa słabe magnesy wzajemnie się przyciągały), szczypanie (jakby ciche krążenie elektryczności), wibracje lub zimno.

 

Postrzeganie intuicyjne

Niektórzy uzdrowiciele przyznają, że w czasie przekazywania energii słyszą różne słowa, czasem diagnozy, gdy energetycznie dostrajają się do uzdrawianego. Uzdrowiciele mówią również o odczuwaniu rozmaitych zapachów i dziwnych smaków podczas badania (sprawdzania) uzdrawianego i że odczucia te, podobnie jak wrażenia dotykowe i wzrokowe, związane są ze stanami chorobowymi. Wydaje się, że umysł wykorzystuje różne modalności zmysłowe, przywodząc te odczucia do świadomości i interpretując je jako informacje zawierające znaczenie (75).

Emocjonalne i fizyczne stany pacjenta są odbierane przez wielu uzdrawiaczy jako odbicie uczuć wewnątrz nich samych. Czasami nazywa się je reakcjami telesomatycznymi. Wykorzystują je media w przypadkach jasnoczucia (76). Nie można jednak pokładać w nich zbyt wielkiej ufności, o czym zresztą przekonał się Makbet. Uzdrawiacze mogą odbierać intuicyjne wrażenia na temat źródła problemów emocjonalnych, które pojawiły się wiele lat przed rozpoczęciem badania pacjenta. Intuicyjna świadomość emocjonalna może okazać się szczególnie pomocna, gdy napięcia emocjonalne są przyczyną dolegliwości somatycznych. Na przykład pacjentka z bólami krzyża (kobieta 40-letnia) pod wpływem terapii przypomniała sobie, że w dzieciństwie była molestowana seksualnie. Ujawnienie tego ukrytego urazu emocjonalnego przyniosło ulgę w cierpieniu, które przez wiele lat nie poddawało się terapii konwencjonalnej.

Intuicyjna świadomość diagnostyczna sugeruje, że na proces uzdrawiania może mieć wpływ bardziej przepływ informacji, niż przekazywanie energii. Z teorią tą zgodne są doniesienia o uzdrawianiu z dużych odległości bez widocznego osłabienia skutku działania, co zdarza się przy przekazywaniu energii na dalekie odległości (28, 77-79).

Ogólna teoria wyjaśniająca uzdrawianie może pochodzić z twierdzenia Einsteina o współ-zamiennoścj energii i materii. Fizyka kwantowa potwierdziła, że na poziomie mikroskopowym to, co naszym zmysłom wydaje się ciągłym ciałem stałym, można równie dobrze scharakteryzować i opisać w kategoriach energii. Biologia i medycyna z opóźnieniem przekonuj ą się, że organizm, traktowany przez nie jak materia, można także opisywać w kategoriach energii (24-26).

 

 

WSKAZANIA

Uzdrawianie duchowe jest najczęściej używane na końcu, kiedy zawiodły wszystkie konwencjonalne terapie. Jest to niekorzystne zjawisko, gdyż uzdrawiacze donoszą, że ich terapia zastosowana we wczesnym stadium choroby jest dużo skuteczniejsza. W przypadkach nie wymagających natychmiastowej interwencji oraz w innych, dla których medycyna konwencjonalna nie ma do zaproponowania skutecznej terapii, na początku powinno się rozważyć uzdrawianie duchowe, ponieważ nie daje żadnych znanych skutków ubocznych. Można je także stosować jako uzupełnienie innych terapii. Mimo że nie przeprowadzono żadnych oficjalnych badań, słyszy się, że uzdrawianie duchowe zmniejsza potrzebę stosowania innych leków i terapii (np. u osób cierpiących na nadciśnienie lub cukrzycę) oraz może ograniczyć skutki uboczne leczenia konwencjonalnego, takiego jak chemioterapia i radioterapia. Chociaż uzdrawianie nie zawsze poprawia stan zdrowia fizycznego, często pomaga mu w radzeniu sobie z chorobą. Dzięki efektowi odprężenia może pomóc w skutecznym leczeniu wielu dolegliwości. Uzdrawiania duchowego nie poleca się jako alternatywy dla brania leków. Istnieją doniesienia o drastycznym czasami pogorszeniu stanu zdrowia pacjentów po przerwaniu terapii cukrzycowej, epilepsji i nadciśnienia. Z drugiej strony, gdy uzdrawianie stosuje się jako uzupełnienie terapii konwencjonalnej, lekarz prowadzący powinien być świadom perspektywy obniżenia dawek leków. Znane są przypadki, że diabetycy przeżyli wstrząs insulinowy po sesji uzdrawiania, gdy lekarze prowadzący nie byli świadomi leczenia uzupełniającego. Zmniejsza się także zapotrzebowanie na środki uspokajające, przeciwbólowe i nasenne.

Stosowanie leczenia duchowego jako metody zapobiegania różnym chorobom nigdy nie było tematem poważnych badań. Przypadkowe badania nad uzdrawianiem w celu zapobieżenia grypie (38), zapobiegania pryszczycy oraz ułatwienie przewidywanego trudnego przebiegu ciąży, porodu i połogu (80) sugerują, że może ono stać się obiecującą terapią zapobiegawczą przeciwko niektórym dolegliwościom.

Uzdrawianie duchowe jest bardzo tanie. Michael Dixon, angielski internista, poprosił pewną uzdrowicielkę o przeprowadzenie terapii u 25 pacjentów cierpiących na szereg dolegliwości, którym nie mógł zaproponować niczego oprócz podtrzymujących leków paliatywnych. W przeciągu sześciu miesięcy uzdrowicielka zmniejszyła koszty leczenia o 1500 dolarów, a ponadto ograniczyła liczbę ponownych wizyt. Internista stwierdził, że gdyby uzdrawianie duchowe zastosowano wcześniej, zaoszczędzono by dużo więcej na skierowaniach do specjalistów (81).

W USA i innych krajach powszechne są ograniczenia i zakazy nakładane na praktykujących uzdrawiaczy oraz przeciwko ich współpracy z lekarzami medycyny konwencjonalnej. Jednak potrzeba ukrócenia praktyk szarlatanów, wykorzystujących ludzką naiwność, nie powinna przekładać się na całkowity zakaz wykonywania praktyk uzdrowicielskich, zwłaszcza mając na uwadze dostępne dane z badań oraz brak skutków ubocznych.

 

 

ORGANIZACJA

Kształcenie

Uzdrawianie jest sztuką, którą może udoskonalić systematyczny trening i praktyka. Większość wrażliwych osób może wzbudzić w sobie pewne zdolności uzdrawiania przez chęć niesienia pomocy innym, przez medytację, naukę pod okiem doświadczonych uzdrawiaczy i praktykę. Rozwój umiejętności uzdrawiania przypomina naukę gry na fortepianie. Niektórzy ludzie rodzą się z darem uzdrawiania, u innych pojawia się on dopiero w trakcie nauki lub rozwija się spontanicznie. Niektórzy osiągają znakomite lub wiarygodne wyniki, podczas gdy inni pozostają mierni mimo ogromnych wysiłków.

Uzdrawianie stanowi znakomite uzupełnienie większości innych terapii. Wielu terapeutów medycyny konwencjonalnej i alternatywnej rozwija swój własny dar uzdrawiania (82). We własnej praktyce łączę psychoterapię z uzdrawianiem, ponieważ jedno bardzo dobrze uzupełnia drugie. Uzdrawianie może wydobyć na wierzch zadawnione urazy emocjonalne, a wtedy psychoterapia może pomóc pacjentom poradzić sobie z nimi. Podobnie dzieje się z psychoterapią. Uzdrawianie otwiera także duchowy wymiar świadomości, co pomaga ludziom radzić sobie z problemami (24-26, 28, 83).

Dokładna natura i forma szkolenia zmienia się w zależności od zastosowanego modelu. Dla niektórych uzdrawianie jest przede wszystkim interwencją energetyczną. Uzdrowiciele stosują dotyk dłoni lub uzdrawianie na odległość. Niektórzy uważają, że uzdrawianie powinno pozostawić się wyższej mocy, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz ciała pacjenta. Mimo tych różnic, podstaw uzdrawiania można się nauczyć w ciągu kilku godzin lub dni. Do podstawowych zasad uzdrawiania duchowego zaliczają się:

  1. Wzbudzenie i utrzymanie intencji uzdrowienia we własnej świadomości (w umyśle i w sercu).
  2. Skupienie myśli i utrzymanie skupienia na zasadzie 1.
  3. Wzbudzenie i rozwinięcie świadomości i za ufania we własną intuicję.
  4. Otwarcie samego siebie na kontakt z mocą większą niż uzdrowiciel i zachęcanie       (otwarte lub subtelne) uzdrawianego do tego samego (84, 85).

Bez względu na teoretyczne preferencje wiele zalet mają programy, których elementem jest nadzór mentora lub kolegów (37). Podobnie jak w nauce psychoterapii, materiał do opanowania jest bardzo szeroki, jest także wiele pułapek, z tego względu zalecane są konsultacje z innymi uzdrawiaczami w celu omówienia własnej pracy.

Czas trwania nauki jest zróżnicowany - od jednego weekendu do 2-4 lat. Oczywiście im dłużej się studiuje, tym głębszą będzie się miało wiedzę.

 

Certyfikaty i licencje

Część szkół wydaje certyfikaty, inne zaś nie. Do najbardziej znanych należą szkoła Barbary Brennan (P.O. Box 2005, East Hampton, NY, 11937), następnie LeShan Method Conscious-ness Research and Training Project (315 E.68 Street, Box 9G, New York, N Y, 10021), International SHEN Therapy Association (3213 West Wheeler Street, No. 202, Seattle, WA, 98199). W paru krajach (na przykład w Anglii, Holandii. Norwegii, Afryce Południowej) uzdrawiacze sporządzili i zgodzili się na przestrzeganie kodeksów postępowania. W świecie zachodnim nie ma licencjonowania uzdrawiania duchowego. W USA wielu uzdrowicieli otrzymuje koncesje na leczenie jako masażyści, chiropraktycy lub w innych specjalnościach. Kolejną alternatywą jest uzdrawianie w kontekście religijnym. Słyszałem o licencjonowaniu uzdrawiania duchowego w kilku krajach Europy Wschodniej, ale nie znam oficjalnej dokumentacji na ten temat. Do wymagań zalicza się konieczność zaliczenia podstawowych kursów z anatomii i fizjologii, demonstrację intuicyjnych umiejętności diagnostycznych skorelowanych z diagnozami medycznymi oraz demonstracja zdolności uzdrawiania dolegliwości, które nie są leczone i w których spontaniczna poprawa stanu zdrowia jest wysoce nieprawdopodobna. Otrzymanie licencji oznacza, że dany uzdrawiacz wypełnił przepisane wymogi, natomiast nieotrzymanie licencji nie jest równoznaczne z zakazem praktyki.

Wysokość honorariów jest różna, lecz są zwykle niewysokie. Niektórzy uzdrowiciele leczą bezpłatnie. Inni wymagają datków. Należy się wystrzegać uzdrowicieli, którzy żądają wysokich opłat za leczenie, zwłaszcza jeżeli żądają opłat z góry za kilka sesji. W Anglii coraz więcej uzdrowicieli pracuje w gabinetach lekarskich i szpitalach, gdzie są opłacani przez National Health Service.

 

 

PERSPEKTYWY  NA  PRZYSZŁOŚĆ

Perspektywy uzdrawiania duchowego na przyszłość są obiecujące. Niechęć do takiej metody leczenia wynika z braku wiedzy na jej temat lub z lęku przed szarlatanami i oszustami (według opinii autora ta obawa jest przesadzona). Uzdrawiacze, jeżeli chcą uzyskać większą akceptację, muszą powoływać organizacje zawodowe, jak na przykład w Anglii i w Holandii, co oznacza, że jest to możliwe także w innych krajach. Brak skutków ubocznych uzdrawiania duchowego i niskie koszty w połączeniu z możliwościami uzupełniania innych terapii sprawiają, że jest to jedna z najbardziej obiecujących terapii komplementarnych.

Tłum. Ewa Rzeszut

                  Rafał Śmietana


                                                        

1.      Benor DJ. Healing research, volume I. Spiritual healing: does it work? Science says, yes! Southfield, MI: Yision Publications, 1999.

2.      Krippner S, Welch P. Spiritual dimensions of healing: from native shamanism to contemporary health care. New York: Irvington, 1992: 22.

3.      Ramacharaka Y. The science of psychic healing. Chicago: Yogi Publishing Society, 1934.

4.      Cohen KS. The way of Qigong: the art and sci­ence of Chinese energy healing. New York: Bal- lantine, 1997.

5.      Rand WL. Reiki: the healing touch, first and econd degree manual. Southfield. MI: Yision, 1991.

6.      Krieger D. Accepting your power to heal: the personal practice of therapeutic touch. Santa Fe, NM:Bear&Co., 1993.

7.      Hover-Kramer D, ed. Healing touch: a resource for health care professionals. Albany, NY: Del- mar, 1996.

8.      Sills F. The polarity process: energy as a healing art. Longmead, England: Element, 1989.

9.      Pavek RR. Handbook of SHEN. Sausalito, CA: SHEN Therapy Institute, 1987.

10.   LeShan L. The medium, the mystic and the physicist: toward a general theory of the paranormal. New York: Ballantine, 1974(a); British edition-Clairvoyant  reality. Wellingborough, England: Thorsons, 1974.

11.   Harvey D. The power to heal: an investigation of healing and the healing experience. Wellingbor­ough,  Northamptonshire,  England:  Aąuarian, 1983:35.

12.   Bek L, Pullar P. The seven levels of healing. London: Century, 1986.

13.   Mac Manaway B, Turcan J. Healing: the energy that can restore health. Wellingsborough, Eng­land: Thorsons. 1983.

14.   Rose L. Faith healing. London: Penguin, 1971: 27-29.

15.   Rose L. Faith healing. London: Penguin, 1971:3.

16.   Leuret F, Bon H, Modern Miraculous cures: a documented account of miracles and medicine in the 20th century. New York: Farrar, Straus and Cudahy, 1957.

17.   Coddington M. In search of the healing energy. New York: Warner/Destiny, 1978.

18.   Long MF The secret science behind miracles. Marina del Rey, CA: DeVorss, 1976.

19.   Mann WE. Orgone, Reich and Eros: Wilhelm Reich's theory of life energy. New York: Touchston/Simon and Schuster, 1973.

20.   Lowen A. Bioenergetics. New York: Penguin, 1975.

21.   Perrakos JC. Core energetics: developing the capacity to love and heal. Mandocino, CA: Life Rhythm, 1987.

22.   Benor DJ. Medical student health awareness: the Louisville program for medical student health awareness. Complementary Therapies in Medicine 1995:3(2): 93-99.

23.   Beon DJ. lntuitive diagnosis. Subtle Energies 1992; 3(2): 41-64.

24.   Bcnor DJ. Healing research, volume II. Southfield, MI: Yision Publications. In press.

25.   Bird C. The divining hand: the five hundred year old tnystery of dowsing. New York: E. P. Dutton, 1979.

26.   Lcuret F, Bon H. Modem miraculous cures: a documented account of miracles and medicine in the 20th century, New York: Farrar, Straus and Cudahy, 1957,

27.   Strauch I. Medical aspects of „mental" healing. International Journal of Parapsychology 1963: 5(2): 135-165,

28.   Benor DJ. Healing research, volume IV. Southfieid, MI: Yision Publications. In press.

29.   Benor DJ. Healing rcsearch, volume III. Southfieldt MI: Yision Publications. In press.

30.   Dossey L. Healing words: the power of prayer and the practice of medicine. New York: HarperSanFrancisco, 1993.

31.   Walton J, Spiritual relationships: a concept anatysis. Journal of Hollstic Nursing 1996; 14(3): 237-250.

32.   Dethlefesn T. Yoices from other lives: reincarnation as a source of healing. New York: M. Evans/Lippincott, 1977.

33.   Markides KC Fire in the heart: healers, sages and mystics. London: Arkana/Penguin, 1991.

34.   Motoyama H. Karma & reincarnation. London: Piatkus, 1992.

35.   Norwood R. Why me? Why this? Why now? London: Century, 1994.

36.   The Doctor-Healer Network Newsletter, 1993-4, Issue no. 4,

37.   Brennan B. Light emerging. New York: Bantam, 1993.

38.   Edwards H. Thirty years a spintual healer. London: Herbert Jenkins, 1968.

39.   Byrd RC. Positive therapeutic effects of intercessory prayer in a coronary care population. South Med J 1988; 81(7): 826-829.

40.   Olson M, Sneed N, LaqViaM, et al. Stressinduced immunosuppression and therapeutic touch. Alternative Therapies 1997; 3(2): 68-74.

41.   Olson M, Sneed N. Anxiety and therapeutic touch. Issues in Mental Health Nursing 1995; 16:97-108.

42.   Keller F, Bzdek VM. Effects of therapeutic touch on tension headache, pain. Nursing Research 1986; 2(1)101-104. (Kelier: Unpublished M. A. Thesis, University of Missouri 1983).

43.   Meehan TC. An abstract of the effect of therapeutic touch on the experience of acute pain in postoperative patients.  Unpublished Ph. D. Thesis, New York University, 1995.

44.   Meehan TC. Therapeutic touch and postoperative pain: a Rogarian research study. Nursing Science Quarterly 1993; 6(2): 69-78. (Doctorul dissertation, New York University, 1985).

45.  Meehan TC, Mersmann CA, Wiseman ME, et al. The effect of therapeutic touch on postoperative pain. Pan 1990; Suppl: 149.

46.  Wirth DP, Brenlan DR, Levine RJ, Rodriquez CM. et al. The effect of complementary healing therapy on postoperative pain after surgical removal of impacted third molar teeth. Compiementary Therapies in Medicine 1993B; l: 133-138.

47.  Redner R, Briner B, Snellman L. Effects of a bioenergy healing technique on chronic pain. Subtle Energies 1991; 2(3(: 43-68.

48.   Braud W, Schlitz MA. Methodology for the objective study of transpersonal imagery. Journal of Sdentific Exploration 1989; 3(1): 43-63.

49.   Grad B, CadoretRJ, Paul GK, The influence of an unorthodox method of treatment on wound healing in mice. International Journal of Parapsychology!961;3:5-24.

50.   Grad BR. Some biological effects of laying-on of hands: a review of experiments with animals and plants. Journal of the American Society for Psychicai Research 1965(a); 59:95-127 (Also reproduced in Schmeidler G, ed. Parapsychology: its relation to physics, biology, psychology and psychiatry. Metuchen, NJ: Scarecrow, 1976).

51.   Snel F, Hol FR. Psychokinesis experiments in casein induced amyloidosis of the hamster. European Journal of Parapsychology 1983; 5(1): 51-76.

52.   Snel F, van der Sijde PC. Effects of paranormal healing on tumour growth. Journal of Scietiflc Exploration 1995; 9(2): 209-221.

53.   53 Solfvin GF. Psi expectancy effects in psychic he­aling studies with malarial mice. European Jou­rnal of Parapsychology 1982(b); 4(2): 160-197.

54.   Snel FWJJ, van der Sijde PC. The effect of retroactive distance healing on babesia rodhani (rodent malaria) in rats. European Journal of Parapsychology 1990-1991; 8:123-130.

55.   Solfln GF. Psi expectancy effects in psychic healing studies with malarial mice. European Journal of Parapsychology 1982(b);4(2): 160-197.

56.   Barrington MR. Bean growth promotion pilot experiment. Proceedings of the Society for Psychicai Research 1982; 56: 302-304.

57.   Nicholas C. The effects of loving attention on plant growth. New England Journal of Parapsychology 1997; I: 19-24.

58.   Macdonald RG, Hickman JL, Dakin HS. Preliminary physical measurements of psychophysical effects associated with three alleged psychic healers. Research Brief, July l, 1976. (Summary in Metuchen NJ.  Research in Parapsychology. London: Scarecrow, 1977).

59.   Saklani A. Psi-ability in shamans of Garhwal Himalaya: preliminary tests. Journal of the Society for Psychical Research 1988; 55(81): 60-70.

60.   Saklani A. Psychokinetic effects on plant growth: further studies.  In:  Henkel  LA, Palmer J. Research in Parapsychology 1989; 1990:37-41.

61.   Scofteld AM, Hodges DR. Demonstration of a healing effect in the laboratory using a simple plant model. Journal of the Society for Psychical Research 1991; 57: 321-343.

62.   Nash CB. Psychokinetic control of bacterial growth. Journal of the Society for Psychical Research 1982; 51: 217-221.

63.   Nash CB. Test of psychokinetic control of bacterial mutation. Journal of the American Society for Psychical Research 1984; 78(2): 145-252.

64.   Barry J. General and comparative study of the psychokinetic effect on a fungus culture. Journal of Parapsychology 1968; 32: 237-243.

65.   Cahn HA, Muscle N. Towards standardization of  ‘1ayning-on' of hands investigation. Psychoenergetic Systems 1976; 1:115-118.

66.   Haraldsson E, Thorsteinsson T. Psychokinetic effects on yeast: an exploratory experiment In: Weiner DH, Radin DI, eds. Research in parapsychology. Metuchen, NJ and London: Scarecrow, 1973:20-21.

67.   Tedder WH, Monty ML. Exploration of long-distance Pk: a conceptual replication of the influence on a biological system. In: Weiner DH, Radin Dl, eds. Research in parapsychology. Metuchen, NJ and London: Scarecrow, 1981:90-92.

68.   Edge H. The effect of laying on of hands on an enzyme: an attempted replication. In: Weiner DH, Radin DI, eds. Research in parapsychology. Metuchen, NJ and London: Scarecrow, 198-: 137-139.

69.   Rein G. An Exosomatic effect on neurotransmitter metabolism in mice: a pilot study. Second International Society for Parapsychological Re­search Conierence. Cambridge, England, 1978.

70.   Rein G. A psychokinetic effect of neurotransmitter metabolism: alterations in the degradative enzyme Monoamine Oxidase. In: Weiner DH, Radin Dl, eds. Research in parapsycholog. Metuchen, NJ and London: Scarecrow, 1986:77-80.

71.   Brennan B. Hands of light. New York: Bantam, 1987.

72.   Chopra D. Quantum healing: exploring the frontiers of mind/body medicine.  London/New York: Bantam, 1989.

73.   Gerber R. Vibrational medicine. Santa Fe, NM: Bear. 1988.

74.   Brennan, Kunz D, van Gelder D. The personal aura. Wheaton, IL: Quest/Theosophical, 1991.

75.   Benor DJ. Further comments on ‘loading’ and ‘telesomatic reactions’. Advances 1996; 12(2): 71-75.

76.   Benor DJ, .Mohr M. The overlap of psychic 'readlings' wilh psychotherapy. Psi Research 1986; 5(1,2): 56-78.

77.   Dossey L. But is it energy? Reflections on consciousness, healing and the new paradigm. Subtle Energies 1992; 3(3): 69-82.

78.   Dossey L. Healing words. HarperSanFrancisco, 1993: 169-195.

79.   Dossey L. Prayer is good medicine. HarperSanFrancisco, 1996.

80.   Turner G. I treated plants, not patients (Part 2 of 4-Part Series). Two Worlds 1969; (Aug): 232-234.

81.   Dixon M. A healer in GP practice. The Doctor-Healer Network Newsletter 1994; 7:6-7.

82.   Benor DJ. Spiritual healing: a unifying influence in complementary therapies. Compiementary Therapies in Medicine 1995; 3(4): 234-238.

83.   Benor DJ, Benor R. Spiritual healing, assuming the spiritual is real. Advances 1993; 9(4): 22-30

84.   Goodrich J. The psychic healing training and research project. In: Fosshage J L, Olsen P. Healing: implication for psychotherapy. New York: Human Sciences, 1978: 84-110.

85.   LeShan L. The medium, the mystic and the physicist: toward a general theory of the paranormal. New York: Ballantine 1974(a); British editton: CIairvoyant reality. Wellingborough, England: Thorsons, 1974.